Strona 1 z 21, 2


2008-03-26, 23:47
Dembol

Komuniści nie byli uczciwi. Byli tak dalecy od uczciwości jak to tylko możliwe.

Powiedział zwolennik socjalizmu.

Zapiszę sobie to gdzieś.



2008-03-28, 13:21
LunarBird

Powiedział zwolennik socjalizmu.



Socjalizm => Władza powinna dbać o interesy ludu, zwłaszcza najbiedniejszych. A lud ma prawo kontrolować władzę.

Komunizm => Partia dba o interesy ludu, zwłaszcza najbiedniejszych. Jeżeli lud mówi inaczej, to trzeba "przekonać" lud, że się myli. Kulami z karabinów.

Widzi różnicę?

2008-03-28, 19:32
Dembol

Oh, wow. Socjalizm > komunizm, ale to zbliżone ustroje. Oba systemy opierają się na redystrybucji majątku publicznego. Wszystko musi być "równe", "darmowe" i "ogólnodostępne".

Różnicą jest, że socjalizm w przeciwieństwie do swojej skrajnej wersji pozwala na pewną dozę swobody, własności prywatnej i wybory, dzięki czemu lud ma mniejsze ciągoty do buntu. Wybory obecnie są marnym środkiem kontroli, a do opornych nie trzeba już strzelać, wystarczy mieć wpływy w mediach i indoktrynować społeczeństwo.

2008-03-29, 00:45
RaptoR

Gowno prawda.

Socjalizm - ustroj w ktorym wladze sprawuje klasa robotnicza. W tym ustroju jest stosowana gospodarka planowa.
Komunizm - utopijny ustroj, w ktorym jedyna klasa jest klasa robotnicza, ktora calkowicie spelnia swoje potrzeby za pomoca rownego podzialu owocow swojej pracy.

Nigdy w historii ludzkosci nie bylo ani nie bedzie komunizmu, czlowiek jest na ten ustroj zbyt chciwy. W Polsce przed 89 rokiem ustrojem byl socjalizm, a nie komunizm.



2008-03-29, 11:00
LunarBird

Bo sama idea komunizmu była w sumie niezła, ale zawierała jeden potworny błąd - zbyt wiele zależy od woli rządzących, a zbyt mało od społeczeństwa. Komunizm zapomniał, że władza nie ma prawa wiedzieć lepiej. I skutki tego były opłakane.

Problem polega na tym, że z jednej strony ludzie mają prawo do owoców swojej pracy, z drugiej społeczeństwo powstało po to, aby ludzie sobie nawzajem pomagali. Jeśli jedna grupa społeczna skupi w swoich rękach dobra kosztem drugiej, przemoc jest nieunikniona. Zadaniem państwa jest zapobieganie takim sytuacjom. Ludzie powinni płacić tyle, na ile ich stać. Bogatych stać na więcej - płacą więcej. Zupełnie logiczne. Jeśłi kogoś stać na prywatne szkoły i szpitale, niechta se za nie płaci. ale to nie może być nigdy norma. Bo zawsze będą tacy, których nie stać, i nikt ich nie ma prawa traktować gorzej z tego powodu. Pieniądze nie czynią obywatela.

2008-03-31, 01:37
RaptoR

Bo sama idea komunizmu była w sumie niezła, ale zawierała jeden potworny błąd - zbyt wiele zależy od woli rządzących

Bredzisz.

Idea komunizmu zakladala brak rzadzacych.

2008-03-31, 10:38
LunarBird

Idea komunizmu zakladala brak rzadzacych.



W takim razie nigdy i nigdzie nie było komunizmu. Ciekawe czemu w takim razie ZSRR, Chiny nazywamy PAŃSTWAMI KOMUNISTYCZNYMI? Zejdź na ziemię, facet. Ideologia komunizmu była wyłącznie przykrywką, a rezultat od początku był oczywisty. Każda komunistyczna partia rządy proletariatu pojmowała jako własne. Każdy komunista rację społeczeństwa utożsamiał z racją partyjną. Komunizm od początku był ideologią wybitnie agresywną, chętnie uciekającą się do przemocy. Mylisz komunizm z socjalizmem utopijnym.

2008-03-31, 11:27
RaptoR

W takim razie nigdy i nigdzie nie było komunizmu

Dokladnie tak.

ZSRR i Chiny nazywamy krajami komunistycznymi, poniewaz idea socjalizmu jest dazenie do komunizmu. I oni sobie, na swoj znany daza (dazyly) do tego komunizmu. I nigdy nie dojda, bo nie tedy droga, ani nawet nie ma fizycznej mozliwosci, bo kazdy czlowiek nie pogodzi sie z tym, ze bedzie dostawal od zycia dokladnie tyle samo, co drugi. Ambicja rozsadza komunizm.

2008-03-31, 20:22
Akemi

Komunizm jest systemem utopijnym



(wyjaśniam z encyklopedii powszechnej PWN) komunizm utopijny- nazwa różnych przedmarksowskich ideolodii komunist., postulujących zniesienie różnic klasowych i będących wyrazem dążenia do realizacji zasad równości społ. bez uwzględnienia realnych warunków spełnieniatych postulatów i stąd noszących charakter utopii;

komunizm- ideologia społ. która uznając zasadę rzeczywistej równości socjalnej wszystkich czł.społeczeństwa za podstawę sprawiedliwego ustroju społ.- głosi program zniesienia stosunków społ. opartych na prywatnej własności środków produkcji, klasowym podziale społeczeństwa i wyzysku człowieka przez człowieka oraz postuluje zbudowanie społeczeństwa bezklasowego opartego na społ. własności środków produkcji i równym podziale dóbr, jako na zasadniczych przesłankach realizacji zasad egalitarnych we wszystkich dziedzinach życia społ.; gł. formami tej ideologii są rózne postacie k. utopijnego i k. nauk - marksizmleninizm.

2008-04-01, 11:00
LunarBird

Ambicja rozsadza komunizm.


Nie, nie ambicja. Na ponad tysiąc lat przed Marksem i Engelsem istniało społeczeństwo - w ich pojęciu - idealne. Gdzie nie było prywatnej własności, a ludzie dobrowolnie się dzielili własnością. I - niespodzianka - wszyscy byli z tym szczęśliwi. Gdzie nie było tyranii, wyzysku i wszyscy byli równi. Rządzili tylko ludzie powszechnie szanowani i nie było kłótni i politycznych przepychanek. Pomimo prześladowań nie tylko ci ludzie nie wyginęli, ale ich liczba rosła. To społeczeństwo miało swój symbol, a tym symbolem były ryba i krzyż. Wiesz może o kogo chodzi?

Jakiś czas potem to społeczeństwo przestało być prześladowane. I zaczęły się schody. Coraz więcej było ludzi, których idea tego społeczeństwa nie obchodziła. Coraz mniej łączyło ludzi. Coraz łatwiej było być oszustem, który co innego mówi, a co innego robi. Coraz łatwiej było być kombinatorem, który tylko bierze, ale nic nie daje. I w efekcie znikły początkowe idee, a ludzie wierzą już tylko z obowiązku.

Komunizmu nie rozłożyły tylko ludzkie ambicje. Komunizm nie zawiera elementu łączącego ludzi. Komuniści roili sobie, że potrafią z bezdusznej dogmatyki zrobić ideologię łączącą ludzi. Byli piramidalnymi durniami. Ludzie mogą się trzymać razem tylko, jeśli są dla siebie życzliwi. Mogą współpracować i nie warczeć na siebie tylko, jeśli im na sobie nawzajem zależy. Mogą się wszystkim dzielić tylko, jeśli autentycznie wszyscy są równi i sobie bliscy,a władza wypływa z szacunku społeczeństwa dla jednostek. A na tych polach komunizm od początku poległ z kretesem.

Komunistycznym partiom nigdy nie chodziło tak naprawdę o rzeczywistą równość - im chodziło o zniszczenie ludzi, których oni nienawidzili i wywindowanie się na ich miejsce. Chodziło o odebranie władzy klasom rządzącym i wywindowanie siebie samych do rangi klasy rządzącej. A poza tym nie oszukujmy się - większość zwolenników komunizmu stanowili debile z nizin społecznych. Jedną z pierwszych rzeczy jaką komuniści zrobili po uzyskaniu władzy było zniszczenie ludzi mądrych. Bo komunizm był i jest systemem idiotów, dla których ludzie inteligentni zawsze stanowili zagrożenie. Komuniści tępili zaciekle religię, naukę, wolność słowa i decyzji. Bo partie komunistyczne mówiły "racja stanu" a myślały "moje zdanie". Mówiły "klasa robotnicza" a myślały "niewolnicy". Tak to wyglądało. Komuniści bali się wszystkich i wszystkiego - nawet "klasy robotniczej", w której imieniu podobno rządzili. Bo komunizm nie miał absolutnie żadnych podstaw. Żadnych. Nic tych ludzi nie trzymało razem poza ograniczeniem umysłowym, fanatyzmem i dążeniem do władzy. Im kompletnie na sobie nie zależało tak, jak jednemu człowiekowi powinno zależeć na innych. Okłamywali się, zdradzali i zabijali, fingowali procesy. Słowem - nigdy nie było tak, jak być powinno. Bo być nie mogło. Sama idea sprawiedliwości przez przemoc obnaża od początku do końca poziom umysłowy komunistów.

2008-04-01, 13:49
Dembol

Nie, nie ambicja.

Ja to nazywam chciwość.

Kiedyś wydzielę ten temat, na razie mi się nie chce.

2008-04-02, 11:36
LunarBird

Ja to nazywam chciwość.


Też. Ale chciwość jest tylko objawem zanikania więzi emocjonalnych między ludźmi.

2008-04-04, 23:16
RaptoR

(wyjaśniam z encyklopedii powszechnej PWN)

Dobra wrozko, lb wie lepiej niz encyklopedia pwn.

2008-04-05, 12:27
LunarBird

Elementem laczacym ludzkosc jest sama ludzkosc.


Masło maślane.

2008-04-08, 01:35
RaptoR

A w dalszej konsekwencji do rozpadu więzi społecznych, degeneracji społeczeństwa i ostrych konfliktów na tle majątkowym, religijnym i rasowym.

Gowno prawda. Rozpad wiezi spolecznych nie moze powstac, jesli kazdy czlowiek bedzie potrzebowal drugiego do zycia. Konfliktow na tle majatkowym - beda i owszem, ale, jak powiedzialem, dlatego, bo czlowiek to bestia chciwa. Komunizm zaklada, ze chciwosc ludzkosc ta sie stepic i tu popelnil blad. Byl po prostu zbyt idealny na nasz nieidealny gatunek.

A konfliktow na tle religijnym i masowym nie ma prawa byc w takim spoleczenstwie, bo kazdy czlowiek bedzie wart tyle samo dla spoleczenstwa. Religia ze swoimi hierarchicznymi strukturami nie moze miec prawa bytu w komunizmie, bo czlowiek moze otrzymywac wynagrodzenie jedynie za swoja fizyczna prace na rzecz spoleczenstwa, a nie za czczenie idoli.

2008-04-09, 09:20
LunarBird

Rozpad wiezi spolecznych nie moze powstac, jesli kazdy czlowiek bedzie potrzebowal drugiego do zycia.


Magnaci potrzebowali chłopów do życia. I co? I był wyzysk, a potem rewolucja.

2008-04-27, 17:00
Whr

Komunizm skończył się wraz z wyjściem Adama z Ewą z Raju. I to wcale nie jest nawet fajny pomysł, bo jest skrajnie nieuczciwy i niewydajny (dlaczego JA, który pracuje, mam łozyć na jakiegoś dziada, któremu się robić nie chce, hę? Jakoś "dobro ludu pracującego" i ideologia mnie do tego nie zachęca i czuję się tym pokrzywdzony).

Był taki jeden co chciał wprowadzić komunizm. Nazywał się Pol Pot i urządził swoim krwawe tea party.

2008-04-27, 19:33
Van

Odgrzany temat, ale coś skrobnę.

2008-04-28, 09:15
LunarBird

dlaczego JA, który pracuje, mam łozyć na jakiegoś dziada, któremu się robić nie chce, hę?


Dlaczego masz łożyć na swoją rodzinę? Dlaczego pomagasz przyjaciołom i kumplom z pracy? Nie bądź płytki, od uczuć i więzów międzyludzkich zależy naprawdę bardzo wiele. A co do ludzi, którym się NIE CHCE pracować, nie znasz słów św. Pawła? "Kto nie chce pracować, ten niechaj też nie je."

2008-04-28, 12:05
Van

Dlaczego masz łożyć na swoją rodzinę? Dlaczego pomagasz przyjaciołom i kumplom z pracy? Nie bądź płytki, od uczuć i więzów międzyludzkich zależy naprawdę bardzo wiele. A co do ludzi, którym się NIE CHCE pracować, nie znasz słów św. Pawła? "Kto nie chce pracować, ten niechaj też nie je."


Rozumiem, że popierasz "kuroniówki", tak?

2008-04-28, 12:25
Dembol

A co do ludzi, którym się NIE CHCE pracować, nie znasz słów św. Pawła? "Kto nie chce pracować, ten niechaj też nie je."

No i we wszelkich ustrojach socjalistycznych ci ludzie dostają zasiłki, zapomogi, renty. Za które ja płacę.

2008-04-28, 18:56
Whr

Dlaczego masz łożyć na swoją rodzinę? Dlaczego pomagasz przyjaciołom i kumplom z pracy? Nie bądź płytki, od uczuć i więzów międzyludzkich zależy naprawdę bardzo wiele. A co do ludzi, którym się NIE CHCE pracować, nie znasz słów św. Pawła? "Kto nie chce pracować, ten niechaj też nie je."


Sam sobie zaprzeczasz. Ja nie neguję więzi rodzinnych, są dla mnie bardzo ważne. Ba! Ja nawet byłbym gotów bezinteresownie komuś nieznajomemu pomóc (dawałem na cerkwie i kościoły luterańskie w Finlandii - całkiem sporo jak na nasze). Ale nie jakiemuś dziadowi, któremu nie chce się robić. Koniec, kropka.

2008-04-29, 00:41
RaptoR

Ciekawe, myslalem, ze wyslalo sie dawno temu, ale jednak nie. Wiec jeszcze raz...

2008-04-29, 12:46
LunarBird

Rozumiem, że popierasz "kuroniówki", tak?


Popieram pomoc ludziom, którzy NIE SĄ W STANIE pracować. Ale nie tym, którzy mogą, ale nie chcą. I nie za darmo. Jak taki jeden z drugim trawnik zamiecie w zamian za kóroniówkę albo coś podobnego, to nic strasznego się nie stanie. Pomoc ubogim musi być, ale to nie znaczy, że ubogi nic nie musi robić w zamian dla społeczeństwa. ^^

2008-04-29, 16:26
Dembol

Masz obowiązek pomagać społeczeństwu jeśli korzystasz ze społecznych dóbr. Jeśli nie chcesz - nikt ci nie broni wyprowadzić się na bezludną wyspę, gdzie zdechniesz jak pies kiedy tylko zdrowie ci zaszwankuje.


A po co mam się wyprowadzać na bezludną wyspę? Wystarczy, że będę płacił minimum podatków niezbędne do funkcjonowania poważnie odchudzonego państwa (trochę administracji, wojsko, policja, straż pożarna, ratownictwo, infrastruktura i ew. edukacja).
Za lekarza sobie zapłacę z tego co mi zostanie, a zostanie mi dużo.

2008-04-29, 21:33
Whr

Glupi gowniarz, jak zwykle nie czai, o co w czyms chodzi i powtarza za JKM.


Odezwał się inteligenty, który nie rozumie przesłania - dlaczego "łożenie" ma oznaczać dawanie kasy? Łożenie oznacza oddawanie tego, co się samemu wypracuje, na kogoś innego. W komunizmie robisz to dla osób, wobec których nie masz żadnych zobowiązań. I w komunizmie nie każdy będzie pracował, bo przecież "każdemu według potrzeb, każdemu według możliwości".

2008-04-30, 11:03
Van

Nie, nie zlikwidowala niczego, bo jej nie bylo. Byla gospodarka planowa i socjalizm ludowy. A nie komunizm (ani komuna, ktora jest pojeciem zupelnie roznym i nie zwiazanym z komunizmem).


Wiem, że komuna to wspólnota. Ale ja lubię uogólniać.

2008-04-30, 12:39
Fuujin

Cała ta krytyka teorii marksizmu i komunizmu jest trochę chybiona, bo niektórzy krytykują jego wady, które pojawiły się w praktyce. Nie miało być wyzyskiwania klas, bo miało w ogóle nie być klas. Nie miało być skazywania niewinnych ludzi, bo miało nie być w ogóle skazywania ani przestępczości. Nie miało być tłamszenia religii, bo ludzie mieli już jej nie potrzebować. A co miało być? Miało być tak pięknie...

Właściwie komunizm to system idealny, w taki sam sposób w jaki idealny jest

"Muj system polityczny

Jasiu lat 8

Muj system polityczny jest taki że wszyscy się lubiom i kohajom i nie ma szkoły i cukierki sa za darmo!!!"

Fajna wizja, która jednak nigdy nie wykroczy ponad to. Bo ludzie sami z siebie nie zaczną się lubić i kochać, bo szkoły są potrzebne do edukacji, bo słodycze kosztują i psują zęby. Liczy się tylko praktyka.

Komunizm to nie pierwszy taki pomysł. Chrześcijanie na początku także próbowali wprowadzić powszechną równość i pokój. To samo cywilizacja doliny Indusu. Lecz ostatecznie wszystkie te ideologie w praktyce przerodziły się w ropiejące, rozwarstwione twory pełne okrucieństwa. To były odważne próby, ale teraz mogą nam służyć tylko jako nauczki, przypominające, że wszystkie te obietnice utopii na szybko są nierealne i bezużyteczne. W ostatecznym rozrachunku jesteśmy tylko szympansami z większymi spluwami. Płynne i powolne zmiany ku lepszemu to najwięcej, na co możemy oczekiwać.

Podsumowując



2008-04-30, 23:10
LunarBird

Wystarczy, że będę płacił minimum podatków niezbędne do funkcjonowania poważnie odchudzonego państwa (trochę administracji, wojsko, policja, straż pożarna, ratownictwo, infrastruktura i ew. edukacja).
Za lekarza sobie zapłacę z tego co mi zostanie, a zostanie mi dużo.


Będziesz płacił tyle podatków, ile społeczeństwo zechce, żebyś płacił. A tak się paskudnie składa, że miażdżąca większość podatników to ludzie biedni. Chyba zapomniałeś, w jakim kraju żyjesz.

2008-05-01, 00:19
Moriarty

Moje trzy grosze do tego wszystkiego...

Będziesz płacił tyle podatków, ile społeczeństwo zechce, żebyś płacił



Wielkim przywilejem mieszkancow globalnej wioski jest to, ze jesli masz odpowiednio duza firme, to oplaca Ci sie wybrac sobie kraj, gdzie sie opodatkujesz. Jesli podatki w Polsce sa dla Ciebie za wysokie - przenosisz rejestracje na Wyspy Kajmana. Dlatego nie ma sensu, moim zdaniem, cisnac bogatych za mocno. Nie zabija sie kury znoszacej zlote jajka... Biedni nie skorzystaja na ucieczce zamoznych z kraju. Sa na to liczne przyklady.

Prawda jest tez fakt, ze dobrze rozwijajace sie kraje maja podatki niskie i proste.

Jak sobie wyobrażasz konkurencję kilkuosobowego sklepiku z międzynarodowym koncernem?



Sklepik jest za rogiem, a hipermarket jest za miastem.

Z przyczyn, ktore podales, supermarkety oferuja o wiele nizsze ceny, niz male sklepiki. Dlatego wlasnie sa zjawiskiem pozytywnym w kraju niezamoznym, takim, jak Polska. Biedniejsi ludzie maja gdzie kupowac.

"Państwo bogaci się na MAŁEJ przedsiębiorczości, nie na wielkich koncernach. Wielkie koncerny i tak nie płacą podatków."



Placa, placa. Placa CIT (podatek dochodowy od osob prawych, w chwili obecnej 19%), podatek od nieruchomosci oraz VAT (22%). O ile na CIT'cie mozna kombinowac, a podatek od nieruchomosci czesto jest zmniejszany w ramach pomocy publicznej, o tyle VAT, jakkolwiek bys krecil, placic musisz.

Ale prawdziwy zysk dla spoleczenstwa i dla panstwa to miejsca pracy, ktore powstaja w koncernach. One sa opodatkowane bez ulg, standardowo.

W Polsce, dodatkowym profitem istnienia wielkich koncernow jest to, ze ich produkcja idzie w ok. 75% na eksport. Czyli to nie polski konsument placi za zyski firmy - za to polski pracownik jest oplacay przez zagranicznego konsumenta, a na granicy pobiera sie clo od towaru, rowniez platne przez zagranicznego konsumenta.

Dlatego moim zdaniem, mamy do czynienia z symbioza, nie z konkurencja.

Żaden czołg nie jest hermetyczny, w mieście niemal niemożliwe jest trafienie ukrytych w budynkach wrogów, w środku jest ciasno, a benzyna jest płynem łatwopalnym



Ale stal, ktora pokryty jest czolg, latwopalna nie jest. Dlatego, gwoli scislosci, butelki z benzyna sa co do zasady skutecze przeciw czolgom tylko wtedy, gdy dostana sie do silnika przez otwory wentylacji. A tak, to mozna pancerz polewac i polewac, i nic sie nie stanie...

2008-05-01, 00:38
Dembol

W społeczeństwie nie ma miejsca na jednostki olewające społeczeństwo. Takie jednostki są zbędnym balastem i społeczeństwo ma prawo przywołać je do porządku w dobrze pojętym interesie własnym.

To przywróć najpierw tych żuli co nie chcą pracować na wspólny dobrobyt.

2008-05-01, 22:58
LunarBird

Wielkim przywilejem mieszkancow globalnej wioski jest to, ze jesli masz odpowiednio duza firme, to oplaca Ci sie wybrac sobie kraj, gdzie sie opodatkujesz. Jesli podatki w Polsce sa dla Ciebie za wysokie - przenosisz rejestracje na Wyspy Kajmana.


Niech przenoszą. Ludzie myślący o sobie na pewno społeczeństwu dobrowolnie nie pomogą. A ludzie, którym na społeczeństwu zależy nie wyjeżdżają tylko dlatego, że jeden element im nie pasuje.

2008-05-02, 13:05
Moriarty

Niech przenoszą. Ludzie myślący o sobie na pewno społeczeństwu dobrowolnie nie pomogą.



Ja bym ich tak pochopnie nie wyrzucal. Moim zdaniem, lepiej jest dla spoleczenstwa, gdy jest w nim wiecej ludzi bogatych, niz gdy jest ich mniej. Bo nawet chciwy bogaty wydaje na konsumpcje, na samochod, na dom. A wole, by wydawal u mnie w kraju, niz na Bahamach.

A gdzie jest napisane, że przy niskich podatkach nie można pomagać społeczeństwu?



A gdzie ja pisalem, ze nie mozna? Pewnie, ze mozna. Moje przeslanie bylo inne: proste i niskie podatki ulatwiaja bogacenie sie spoleczenstwa - i kraju.

Pada kilka sklepów, gdzie pracę tracą ich właściciele - jak by nie patrzeć biznesmeni związani z lokalną społecznością. Pracę zyskuje kilku wołów roboczych najniższego szczebla



To prawda, ale taka jest nieunikniona kolej rzeczy. Patrzac Twoim sposobem, to nalezy zniszczyc maszyny w fabrykach, bo z ich winy prace, ktora teraz wymaga zatrudnienia 100 osob, bez maszym musialoby wykonywac 100.000 - czyli spadloby bezrobocie.

Problem jednak jest taki, ze male organizmy gospodarcze (sklepy, fabryki) sa mniej wydajne i drozsze i mniej innowacyjne, niz duze organizmy. Maly kostnieje, duzy sie rozwija. Dlatego duzy bardzo czesto znaczy lepszy.

sieci supermarketów na cła, wypłaty dla pracowników i inne tego typu duperele zużywają tylko MARNY PROCENT obrotu



Nie nazwalbym wynagrodzenia wyplacanego ciezko pracujacym ludziom "duperelami". To po pierwsze. Po drugie: wszystkie podmioty gospodarcze placa procentowo te same podatki, i jesli twierdzisz inaczej, to podaj podstawe. A po trzecie, marny procernt od duzego obrotu to wiecej, niz duzy procent od marnego obrotu.

Dlatego wlasnie - duzy czesto znaczy lepszy.

Pieniądze są wypompowywane z Polski za granicę.



Nieprawda. Statystyki dowodza niezbicie, ze bilans przeplywu kapitalu jest dla Polski w sposob bardzo widoczny dodatni.

Zycie codzienne tez dostarcza dowodow na ten fakt: przy naszym zadluzeniu i deficycie budzetowym nie ma bowiem wysokiej inflacji. Gdyby nie naplyw kapitalu z zewnatrz, mielibysmy inflacje 40%, a nie 4%. Od razu bys zauwazyl. A gdyby kapital w bilansie netto odplywal, tak, jak sugerujesz, mielibysmy inflacji 400%. Albo 4.000%. Po prostu nawet ty musialbys zauwazyc.

Wystarczy zmienić zasady działania opieki społecznej i pomagać przede wszystkim NORMALNYM rodzinom, a nie marginesowi społecznemu



Problem jest taki, ze normalne rodziny najczesciej pomocy nie potrzebuja... Kto to mowil, ze "to nie zdrowi potrzebuja lekarza"? Taki jeden bosonogi filozof, ex stolarz. Chyba nie chcesz sie przeciwstawiac nauce, na ktora sie nieustannie (i jakze czesto nieprecyzyjnie) powolujesz?

"Wydadzą kilkaset milionów, a potem w rok-dwa wypompują za granicę kilka razy więcej"



Z przykroscia zauwazam, ze nie jestes orlem w temacie, o ktorym tak glosno mowisz...

Inwestycje zagraniczne rzadza sie nieco innymi zasadami. Ale prostym skutkiem, ktory ja jako obywatel tego kraju otrzymuje od Ikei, jest to, ze szafa kosztuje teraz 10% sredniego wynagrodzenia, a nie 200%, jak w czasach, gdy inwestycje zagraniczne byly calkowicie zakazane, a pieniadz zostawal w Polsce.

Innymi slowy, wole zaplacic 10%, nawet jesli te pieniadze trafia do Szwecji (a nie trrafia), niz 200%, nawet gdyby te pieniadze mialy zostac w kraju (i zostac zmarnowane).

"Wolę, żeby na to miejsce powstały polskie sklepy"



Sa i polskie. Bodzio, Agata, Urzedowski, Rzonca i inne. Wolny wybor konsumenta.

Mniejsze sklepy= większe koszty administracyjne, ograniczone możliwości trików marketingowych, brak przewagi typu "wszystko w jednym". W mniejszym sklepie musi pracować porównywalna ilość pracowników co u polskiego prywaciarza. Jedyna przewaga koncernów w takiej sytuacji to brak pośredników, co nie jest oszałamiającą przewagą



Znowu sciemniasz na maxa. Przyklad: od kiedy to wieksze koszty administracyjne to dobre zjawisko w biznesie?

To wyjedź. Kraj się od tego nie zawali, bądź pewien



Jak wszystkich myslacych inaczej bedziesz tak wywalal, to wkrotce zostaniesz sam.

2008-05-04, 22:16
LunarBird

Moim zdaniem, lepiej jest dla spoleczenstwa, gdy jest w nim wiecej ludzi bogatych, niz gdy jest ich mniej.


Zależy czyim kosztem. Żaden bogacz nie ma prawa szantażować społeczeństwa "bo jak nie to się wyniosę". Niech się wynosi. Ale prawo MUSI chronić interesy ludzi ubogich, bo tacy ludzie są w większości społeczeństw najliczniejszą grupą. Wielkie pieniądze nie mają prawa dawać większego wpływu na prawo.

2008-05-05, 16:39
Moriarty

"Zależy czyim kosztem. Żaden bogacz nie ma prawa szantażować społeczeństwa "bo jak nie to się wyniosę". Niech się wynosi."



Prawda, ale spoleczenstwo tez nie powinno szantazowac bogacza mowiac "bo jak nie to sie wynos". Zasady powinny byc takie same dla wszystkich.


To prawda, ale taka jest nieunikniona kolej rzeczy.


Gówno prawda."

No, coz. Pozostajemy wiec przy swoich zdaniach.

"Większa wydajność fabryk i mniejsze koszty to niższe ceny i więcej pieniędzy na inwestycje."



Dokladnie tak samo jest ze sklepami. Fabryki zniszczyly produkcje rzemieslnicza, bo byly tansze i wydajniejsze, choc zatrudnialy o niebo mniej ludzi. Dzis supermarkety tez sa tansze i wydajniejsze, choc zatrudniaja mniej ludzi.

I na tym polega postep - te sama prace robi szybciej, taniej i lepiej mniejsza ilosc ludzi. A kto robi mniej, wolniej i drozej, musi szukac innego zajecia.

"Kto niby ma konkurować z fabrykami? Nie ma żadnej małej konkurencji, którą niszczyłyby fabryki."



Kiedys byla, ale postep w produkcji jest szybszy, niz w handlu. Doczytaj sobie. Tak, jak kiedys fabryki konkurowaly z rzemioslem, tak dzis supermarkety konkuruja ze sklepikami.

" Supermarkety z drugiej strony niszczą nieuczciwie konkurencję"



Moim zdaniem, walka na ceny nie jest nieuczciwa. Jest zjawiskiem pozytywnym. Ja, jako konsument, na tej walce korzystam.

"Zniżają sztucznie ceny po to, by potem je podwyższać kiedy nie ma już zagrożenia ze strony małych sklepów."



Sklep to nie fabryka samochodow. Koszty wejscia na i wyjscia z rynku obrotu detalicznego sa bardzo niskie. Reakcja detalistow na podwyzke cen w supermarketach bylaby blyskawiczna.

Poza tym pamietajmy, ze i supermarkety konkuruja miedzy soba.

Widziałem krajobraz brytyjski, gdzie co skrzyżowanie stoi na prowincji supermarket i wszystko w supermarketach się kupuje. Nie życzę sobie tego w Polsce. Nigdy.



A ja zycze Polsce z calego serca, by szla sciezka takiego rozwoju, jakim cieszy sie Wielka Brytania. W koncu to Polacy wyjezdzaja pracowac do Brytanii, a nie odwrotnie.

"

Problem jednak jest taki, ze male organizmy gospodarcze (sklepy, fabryki) sa mniej wydajne i drozsze i mniej innowacyjne, niz duze organizmy."


Owszem, nie widze nic złego w KRAJOWYCH dużych firmach

Ja nie patrze, czy kura znoszaca jajka jest bialo-czerwona, czy niebieska w zolte gwiazdki. Dopoki podnosi dobrobyt, to moze byc nawet i rozowa.

"jak Optimus chociażby, którego polski Urząd Skarbowy w swoim czasie dobijał podatkami."



Dobijal, bo Optimus wykorzystywal luki prawne dla odzyskania VATu. Manipulowal prawem. Masz pretensje do zagranicznych firm, ze nie manipuluja prawem? Dziwny jestes.

"Natomiast zagraniczne supermarkety są w Polsce IMO zbędnym obciążeniem"



Tja... Ale o tym to niech zadecyduje o tym 40 mln konsumentow, wybierajac miejsce, gdzie robia zakupy, a nie jeden LB. OK?

"zauważmy zdumiewający fakt, że takiej Biedronki, Plusa, Lidla i innych koncernów nikt za podatki nie ścigał w tym kraju, choć Optimus chyba więcej podatków płacił..."



No wlasnie nie placil. O to chodzilo wlasnie, ze nie chcieli placic VATu od towarow, wiec udawali, ze go eksportuja, choc sprzedawali go w kraju. To wlasnie dlatego US ich cisnal bez pardonu.

"Jesteś krótkowzroczny."



Jestem do przodu o wielka roznice w cenie miedzy towarem z duzego a malego sklepu.

"Dobrobyt zachodu tak naprawdę opiera się na wyciskaniu pieniędzy z krajów rozwijających się. Bo na zachód odprowadzają zyski koncerny, tam też żyją i wydają swe fortuny właściciele tych koncernów."



Twoja wiedza ekonomiczna budzi bol moich zebow. Niech zgadne: z zawodu jestes licealista, gimnazjalista, albo robisz cos w komputerach.

Dobrobyt krajow zachodnich nie opiera sie na imporcie kapitalu, ale na wysoko wykwalifikowanej ludnosci, na ogromnym zapleczu naukowo-badawczym, na stabilym i przejrzystym systemie podatkowo-prawnym, na niskim ryzyku prowadzenia dzialalnosci gospodarczej.

"A wszystko to dlatego, że te koncerny zabierają rynek firmom ze słabszych krajów."



Tak, troche tez. Ale zabieraja je dzieki nizszym cenom za lepsze uslugi. Postep! Globalizacja, dude!

"Takich czasów nigdy nie było. Za komuny pieniądze NIE ZOSTAWAŁY w Polsce, tylko wszystko szło do Rosji za swabodu."



Bzdury. Powtarzasz plotki nie znajac faktow. Ludzie za komuny zastanawiali sie - czemu jest tak, ze tyle pracujemy, panstwo tyle inwestuje, zbiory co roku rekordowe, produkcja rosnie, a jedzenia jak nie bylo w sklepach, tak nie ma? To na pewno wina Rosjan!

Owszem, PRL eksportowal do ZSRR wiele towarow ponizej cen rynkowych. To prawda. Ale ZSRR tez eksportowal do PRL takie towary, tak ropa naftowa czy inne surowce po specjalnych cenach. Bilans byl lekko ujemny, to prawda, ale nie bylo to nic powaznego w skali kraju.

Powodem, dla ktorego w Polsce byla bieda, bylo katastrofalne zarzadzanie gospodarka i nadmierne zbrojenia, a nie wywoz kapitalu do ZSRR.

"Nie czas by, żebyśmy my Polacy SAMI coś stworzyli, a nie tylko patrzyli jak inni za nas zarabiają?"



Pewnie, ze czas! I nie wiem, jak ty, ale ja tworze. A jak ty masz tyle energii, to zamiast gadac, tez bys cos robil.

Ale jakos tak jest, ze im kto glosniej gardluje, tym jest gorszy w pracy...

"Jeśli supermarket chce konkurować z małym sklepem, to niech zejdzie do poziomu organizacyjnego małych sklepów, a nie bije konkurencję atutem wielkich finansów, wielkiej powierzchni i wielkiego marketingu."



Eee... ale jak mozna zrobic supermarket na malej powierzchni?

"Siłą Polski jest drobna przedsiębiorczość."



Powtarzasz bezmyslne slogany ukute przez politykow, nie znajacych sie na ekonomii. Sila Polski jest przedsiebiorczosc drobna, srednia i duza. Kazda przedsiebiorczosc. Mala przedsiebiorczosc byla promowana, bo zmniejszala bezrobocie w ciezkich latach 90-tych. Ale lata 90-te juz sie skonczyly. Dzis nie mamy juz 20% bezrobocia. Dzis trzeba stawiac na firmy zaawansowane w trechnologii, a nie te, ktore zatrudniaja ludzi do prostych, nisko platnych zajec.

"Koncerny nie utrzymają wzrostu gospodarczego, bądź pewien."



Eee... Usilujesz mnie uczyc ekonomii, czy mi sie wydaje? xD


Jak wszystkich myslacych inaczej bedziesz tak wywalal, to wkrotce zostaniesz sam.


Na imię mi Legion, albowiem jest nas wielu...:P

Legion? Schizofrenia o az tylu osobowosciach? O.o Wow, dude...

2008-05-06, 01:27
Dembol

Wystarczy zmienić zasady działania opieki społecznej i pomagać przede wszystkim NORMALNYM rodzinom, a nie marginesowi społecznemu. Margines społeczny najlepiej niech pozostanie marginesem.

Znasz jakiś sposób na odróżnienie "normalnej" rodziny od takiej, która udaje normalną? Jak na razie pracownicy społeczni też nie znają i dlatego wielu kombinuje ile wlezie, żeby ten zasiłek dostać. Zresztą gdzie Twoje chrześcijańskie miłosierdzie i troska o innych członków społeczeństwa. Może i moja postawa jest lekko egoistyczna, ale przynajmniej nie obłudna.

2008-05-07, 11:11
LunarBird

Zasady powinny byc takie same dla wszystkich.


Zasady powinny być takie, jakie społeczeństwo chce, żeby były. Inne zasady padną prędzej czy później. Jeśli społeczeństwo nie życzy sobie, by bogaty człowiek płacił taki sam procent co biedny, to społeczeństwo jest w stanie cię fizycznie przekonać, jeśli będzie trzeba. I w twoim interesie jest nie drażnić społeczeństwa.

2008-05-07, 12:40
Moriarty

"Zasady powinny być takie, jakie społeczeństwo chce, żeby były."



No to o co chodzi? Spoleczenstwo chce supermarketow. Spoleczenstwo supermarkety dostalo. W twoim interesie jest nie drażnić społeczeństwa. Zaprzeczasz sam sobie.

"Nie, nie tylko. Przede wszystkim supermarkety MANIPULUJĄ KLIENTAMI."



Nie podoba mi sie to. Gdy spoleczenstwo mysli, jak ty, to mowisz, ze ma prawo dyktowac warunki. A gdy mysli inaczej, niz ty, to mowisz, ze jest zmanipulowane i trzeba je uszczesliwiac na sile. Jestes hipokryta.

"Nie życzę sobie oszukiwania mnie za pomocą sztuczek marketingowych"



To sie nie oszukuj. O co chodzi? Po co mi o tym mowisz?

"Nie. Postęp polega na tym, żeby ludziom się lepiej żyło"



W takim razie wg twojej definicji produkcja maszynowa nie byla postepem, bo obnizyla standard zycia wiekszosci spoleczenstwa. Bo ze obnizyla - to fakt obiektywny. Robotnikom XVII i XVIII-wiecznych manufaktur i rzemieslnikom placono lepiej i mieli lepsze warunki pracy, niz robotnicy fabryczni pierwszej polowy XIX wieku

Nadymasz sie swoja pusta retoryka, co sprawia, ze krazysz w oparach absurdu.

Fajnie, jesteście bogatsi o te kilka złotych. To teraz zbudujcie sobie drogę w mieście, bo dzięki temu, że kupiliście w zachodniej firmie, stracił na tym budżet państwa.



Twoj poziom wiedzy o systemie gospodarczym jest po prostu zenujacy. Mowisz jak pierwszy lepszy chlopek-roztropek, ktory mysli sobie - niby jak posypywanie azotem pola moze zwiekszyc plony? No, jak? Cale zycie kladlem krowie kupy i dzialalo, i teraz niby azot ma byc lepszy? Od dobrej krowiej kupy?!


Powtarzasz plotki nie znajac faktow.


Rozumiem, że rosjanie ci powiedzieli?

No, w sumie nie. Powiedzial mi Zbigniew Landau, profesor SGH, kierownik Katedry Historii Gospodarczej, autor ponad 500 publikacji, specjalista od historii gospodarczej Polski. Oraz Janusz Kalinski, rowniez profesor SGH, specjalista od najnowszej historii gospodarczej Polski. A Tobie kto powiedzial? Twoja zlota rybka?

"Widziałem poziom umysłowy ludzi w UK na własne oczy i pozwolisz, że nie uwierzę w twoje komunały"



No to gratuluje doboru znajomych. Bo chyba niepowiesz, ze znales wszystkich Brytyjczykow? No i pewnie, mozesz nie wierzyc. Zostan sobie przy dobrej, sprawdzonej krowiej kupie, jak prawdziwy chlopek-roztropek.

"Standardowy anglik jest co najmniej dwukrotnie głupszy niż polak, a ich system edukacyjny leży i kwiczy"



...a mimo to ich kraj nalezy do siedmiu najbogatszych na swiecie i jest czolowym zrodlem i celem inwestycji zagranicznych. Niezle, co? Ci to potrafia! Wow! Tylko isc w ich slady!

"Mają jedynie przewagę finansową, bo nie musieli kilkakrotnie odbudowywać kraju po wojnach. I to ich jedyna przewaga nad nami"



Wymowki. W dodatku kiepskie. Zimbabwe, Zambia czy Malawi tez nie musialy sie odbudowywac. I sa biedne. A Niemcy, Wlochy, Austria, Finlandia odbudowywac musialy. Japonia byla calkowicie w gruzach. I prosze bardzo.

"Każda przedsiębiorczość zaczyna się jako MAŁA"



Jeeezu, co za analfabeta... Ludzie! On tak zawsze?

Nie mozesz zalozyc fabryki transkontynentalnych samolotow pasazerskich jako mala przedsiebiorczosc. Pewne dziedziny od poczatku wymagaja wielkiego nakladu kapitalu. Kopalnie, huty, wielkie fabryki, wielkie instytucje badawcze.


Dzis trzeba stawiac na firmy zaawansowane w trechnologii, a nie te, ktore zatrudniaja ludzi do prostych, nisko platnych zajec.


Czyli nie na supermarkety

Supermarket jest nadal wiekszy i bardziej innowacyjny, niz maly sklepik osiedlowy. Nie?


Zapomniałeś o kolosalnej przewadze jaką daje skala działalności.


Zapomniałeś o możliwości stowarzyszania się.

To niech sie stowarzyszaja i konkuruja z supermarketami. O co chodzi? Co je powstrzymuje?

"Supermarket podatków w polsce nie niewiele, bo centrala nie w polsce się znajduje. "



Panie ekspercie ds. CIT, podatki placi sie w miejscu prowadzenia dzialanosci, a nie w miejscu posiadania centrali.

Powtarzam po ludziach, którzy też są ekonomistami



Prosze o ich nazwiska.

Ach, to teraz nawet wiesz, jaki jestem w pracy?



Wiem, bo sam pisales o tym na swoim blogu - wywalili cie z roboty za niska wydajnosc i za obijanie sie w godzinach pracy (ogladanie filmow, fora, czatowanie). Wiekszosc czasu i tak jestes bezrobotny.

2008-05-07, 18:41
Dembol

Fajnie, jesteście bogatsi o te kilka złotych. To teraz zbudujcie sobie drogę w mieście, bo dzięki temu, że kupiliście w zachodniej firmie, stracił na tym budżet państwa. I przy okazji zafundujcie pensje krajowej kadrze wysokiego szczebla, bo swoje pieniądze oddaliście do centrali firm na zachodzie. Dopiero wtedy będziecie kwita.

Jak stracił? A 22% VAT? A CIT, który przecież oddział polski musi płacić w Polsce? A podatek od nieruchomości? A akcyza na prądzie i benzynie? A dochodowy,ZUS i inne składki od pensii 118000 pracowników (za stroną IKEA)?

Mało tego budżet dostaje?

Czy ty naprawdę myślisz, że zachodnia firma zawsze Polaków zatrudnia jako roboli, a zarząd ma swój. Może przez pierwsze miesiące tak się dzieje - ktoś musi nową kadrę wdrożyć, ale potem pozostawia się biznes lokalnym ludziom i oni odpowiadają za to, żeby zarabiał.

2008-05-08, 11:42
LunarBird

No to o co chodzi? Spoleczenstwo chce supermarketow.


społeczeństwo chce też więcej pieniędzy w budżecie i niższych podatków. A tego nie może być bez ograniczenia supermarketów.

2008-05-08, 17:26
Dembol

społeczeństwo chce też więcej pieniędzy w budżecie i niższych podatków.

Nie społeczeństwo tylko rząd, aparat państwowy.
Skoro społeczeństwo chce niższych podatków to czemu wraz ze społeczeństwem nie zgadzasz się na podatek liniowy, zniesienie przymusu ubezpieczeń i inne. Wiesz o ile mielibyśmy wtedy więcej kasy?

2008-05-08, 17:27
Moriarty


No to o co chodzi? Spoleczenstwo chce supermarketow.


społeczeństwo chce też więcej pieniędzy w budżecie i niższych podatków. A tego nie może być bez ograniczenia supermarketów.

Wydaje mi sie, ze budzet czerpie pieniadze nie tylko ze sklepikow osiedlowych, wiec nie wpadajmy az w taka histerie.
Tak czy owak, chocbys stanal na glowie, rozwoj handlu wielkopowierzchniowego jest dla ludnosci korzystny, i ludnosc docenia to masowo z tego handlu korzystajac. A skoro - jak sam piszesz - nie wolno sprzeciwiac sie woli wiekszosci...


Gdy spoleczenstwo mysli, jak ty, to mowisz, ze ma prawo dyktowac warunki. A gdy mysli inaczej, niz ty, to mowisz, ze jest zmanipulowane i trzeba je uszczesliwiac na sile. Jestes hipokryta.


Znam sposoby działania supermarketów z własnej zawodowej praktyki.

Gratuluje wspanialego CV. Ale co to ma do rzeczy?


W takim razie wg twojej definicji produkcja maszynowa nie byla postepem, bo obnizyla standard zycia wiekszosci spoleczenstwa.


Jeżeli coś pogarsza sytuację, trudno to nazwać ulepszeniem. A jeśli nie ma ulepszenia, nie ma postępu.

Czyli nazywasz zastapienie produkcji rzemieslniczej produkcja maszynowa - brakiem postepu. No comment.


Powiedzial mi Zbigniew Landau, profesor SGH, kierownik Katedry Historii Gospodarczej, autor ponad 500 publikacji, specjalista od historii gospodarczej Polski. Oraz Janusz Kalinski, rowniez profesor SGH, specjalista od najnowszej historii gospodarczej Polski.


A wyjaśnił ci dlaczego pomimo ogromnej produkcji krajowej na półkach było pusto i ceny rosły do niebotycznych rozmiarów?

Och, alez oczywiscie.

Po pierwsze, ta ogromna produkcja krajowa nie byla wcale tak ogromna. Byla znacznie nizsza, niz jest dzis, to oczywiste.

Po drugie, skupiala sie przede wszystkim na ciezkiej produkcji przemyslowej, a nie na dobrach konsumpcyjnych. Wegla produkowalismy na przyklad 200 mln ton rocznie (dzis ok. 25% z tego). Super, nie? Tylko ze wielka produkcja wegla nie zwieksza produkcji mebli - a nawet powoduje posrednio jej spadek. Wegla nie zjesz. Wegla nie przerobisz na dywan. Stad braki w zaopatrzeniu w dobra konsumpcyjne.

Po trzecie, ogromnym ciezarem byly dla Polski zbrojenia. Polska armia byla przez dlugi czas 10 najwieksza na swiecie - i zuzywala ogromne ilosci energii, zasobow i mocy produkcyjnych. Brakowalo ich dla towarow konsumpcyjnych.

Po czwarte, znaczna wiekszosc dobr byla eksportowana, w celu uzyskania dewiz na splate zadluzenia zagranicznego. Czyli wysylalismy za granice towary, by splacic odsetki od kredytow - ktore zostaly zmarnowane na wielkie, nieproduktywne inwestycje.

Po piate, wreszcie, jakosc produkowanych towarow byla katastrofalna. Duzy odsetek (czasem do 25%) nadawal sie tylko do zniszczenia.

" Bo fakt jest taki, że po transformacji nagle się okazało, że krajowa produkcja jest o niebo za duża."



Produkcja czego? O niebo to znaczy o ile? Za duza dla kogo? Prosze o fakty.

"Poza tym nawet jeśli masz częściowo rację, to nie ośmieszaj się sugerując niewinność Moskwy, bo to ZSRR był osobiście odpowiedzialny za narzucenie nam siłą tego systemu."



Pieniacz. A gdzie ja mowilem, ze Moskwa jest niewinna?! I czemu nagle zmieniles temat z ekonomii na polityke? Mowilismy o ekonomii!

"Komunizm został wprowadzony siłą przy asyście Armi Czerwonej. I przez to właśnie ZSRR był odpowiedzialny za nasze gospodarcze zacofanie i kulturalną izolację."



Ale jaki to ma zwiazek z tematem?! O.o

"Tak więc w ten czy inny sposób dochodzimy do tego samego wniosku."



Jestes po prostu zenujacy...

"Ciekawe gdzie byśmy byli, gdyby nie komunizm i te wszystkie zniszczenia powojenne."



OK, fajne pytanie, mozna by sie zastanowic. Ale nie zmienia to faktu, ze Wielka Brytania w Wielkiej Siodemce jest, a Polska nie. I dowodzi to tego, ze sposoby brytyjskie sa dobre.


Zimbabwe, Zambia czy Malawi tez nie musialy sie odbudowywac. I sa biedne. A Niemcy, Wlochy, Austria, Finlandia odbudowywac musialy. Japonia byla calkowicie w gruzach. I prosze bardzo.



Zapomniałeś o czymś takim jak POŁOŻENIE. Nie ośmieszaj się porównując afrykańskich państw do europy. To raz. ILE RAZY w historii Wspomniane państwa musiały się odbudowywać? Ile razy były CAŁKOWICIE ścierane z mapy? Ile razy próbowano wyniszczyć tamte narody? I ty ich porównujesz z nami? KIEDY mieliśmy niby się rozwijać, w drudziestoleciu międzywojennym? >< Znajdź mi takie sto lat w naszej historii, żeby nie było na naszych ziemiach konfliktu zbrojnego!

Nie rozumiem, o co Ci chodzi. Panstwa afrykanskie podalem jako przyklad panstw niezniszczonych, a nie tych zniszczonych. Jako przyklady panstw zniszczonych podawalem Niemcy i Japonie. A te raz, ze nie leza w Afryce (nie, powaznie!), a dwa, byly co najmniej tak samo zniszczone przez II wojne, jak Polska. Co najmniej!

Reasumujac, Japonia i Niemcy mialy w 1945 r. ten sam start od zera - a jaka roznica w wynikach! Wow! Whoa! Szacun!

PS. I w Japonii, i w Niemczech, handel wielkopowierzchniowy jest bardzo popularny.


Nie mozesz zalozyc fabryki transkontynentalnych samolotow pasazerskich jako mala przedsiebiorczosc. Pewne dziedziny od poczatku wymagaja wielkiego nakladu kapitalu. Kopalnie, huty, wielkie fabryki, wielkie instytucje badawcze.


O początkach Microsoftu, Hewlett-Packarda czy Apple'a słyszał? To niech pomyśli co mówi.

A jednak jestes zwyklym, zeujacym, internetowym pieniaczem.

Oczywiscie, ze mozna zaczac firme programujaca komputery w garazu! Pewnie, ze mozna! Jak najbardziej! Ale napisales, ze KAZDA wielka firma zaczyna jako maly biznes. Co jest oczywistym idiotyzmem - bo pewne rodzaje dzialalnosci wymagaja od poczatku wielkich nakladow kapitalu. podaj mi przyklad huty, fabryki wielkich samolotow albo kopalni, ktora zaczynala w garazu. Jesli nie podasz - to twoja teza, ze KAZDY biznes zaczyna od malego, stanie sie oczywista bzdura.

Zreszta, i tak juz jest.

"Nie. Jakoś żadnej innowacyjności nie widzę."



A ja nie widze pradu. A jednak jest. Nie?

"To, że supermarkety nie płacą podatków za zysk w Polsce, a oni muszą."



Kilkukrotnie obalalem te teze jako idiotyczna. Nie bede robil tego ponownie.

"Od czego niby płacą podatki, skoro nie wykazują w Polsce zysku?"



...albo dobra, ostatni raz. Bo prosze, kolejny dowod, ze jestes zwyklym pieniaczem.

Podatek dochodowy, jak sama nazwa wskazuje, placi sie od dochodu, nie od zysku. A skoro nie maja dochodu (jesli zalozymy, ze nie maja), to od czego maja placic podatek dochodowy? Nikt, kto nie ma dochodu, nie placi podatku dochodowego. Nikt. Nie tylko supermarkety.

Ale podatek VAT i podatek od nieruchomosci placi sie nawet wykazujac strate.
Czyli jednak placa.

"Wywalili mnie za krytykę systemu informatycznego firmy, który nie działał jak należy i utrudniał mi pracę."



Ahaaaa... No tak, gluptas ze mnie. Nie zrozumialem tego,z e fakt, ze wyrzucili cie z pracy dowodzi tego, ze zarabiscie pracujesz. Ale nie przejmuj sie, geniuszy nikt nie docenia za zycia. Jak umrzesz - wtedy cie docenimy Obiecujemy.


"Prosze o ich nazwiska.


Pamiętam tylko, że pisał o tym prezydent któregoś z większych miast."

Aha. No comment.

2008-05-08, 18:28
Fuujin

Czytając ten temat przypomina mi się odcinek South Parka (którego ogólnie nie lubię, ale ta scena była trafem w dziesiątkę) - w miasteczku wybudowano wielki hipermarket. Wszyscy chodzą tam kupować, ze względu na niższe ceny, przez co mały sklepik pana Zdzisia upada. Widząc to, lokalna społeczność postanawia zawalczyć ze zgubnych wpływem mlocha. Ostatnia scena przedstawia mieszkańców zbierających się wokół płonących zgliszcz hipermarketu, zapewniając się nawzajem, że już nigdy nie pozwolą na podobną sytuację. Wszyscy są szczęśliwi, sklep pana Zdzisia zostaje otwarty na nowo i prosperuje... i prosperuje... i prosperuje tak dobrze, że rozwija się w wielgachny hipermarket, który mieszkańcy podpalają, zbierają się wokół i stwerdzają, że TERAZ już nigdy na to nie pozwolą.

Nie mam nic do hipermarketów jako takich. Niektórzy dają się porwać całej tej otoczce i nabierają tam kupę niepotrzebnego szajsu, ale jak ktoś wie co robi, można nieźle tam zaoszczędzić. Gadka o niszczeniu małych sklepów (niekoniecznie zresztą prawdziwa, u mnie jest blisko supermarket i małe lokalne sklepy wciąż funkcjonują HAHA MOJA ANEGDOTA JEST ANEGDOTSZA NIŻ TWOJA) brzmi jak wypociny jakiegoś szurniętego ludyty, który chce wysadzać samochody, bo odbierają kasę dorożkarzom. Gdybyś, lb, rzeczywiście reprezentował jakiekolwiek społeczeństwo, nie wychyliłoby się ono poza epokę kamienia łupanego (jeśli nawet to, w końcu łupacze odbierają pracę zbieraczom już uformowanych kamieni).

Blabla, mógłbym gadać tak długo, ale mądrzejsi ode mnie w tej dziedzinie przekazali opinie podobne do moich i uzasadnili je znacznie lepiej niż ja. Dość powiedzieć, że się zgadzam.

Więc skoro zostało mi miejsce, małe ostrzeżenie dla Moriartego. Zapewne już to zauważyłeś, ale lb nie przekonasz. Nigdy. Nie zapisano w historii takiego przypadku, żeby lb zmienił zdanie, czy przyznał się do błędu. lb na początku ustala sobie dany punkt widzenia, po czym układa sobie parę sofizmatów i sloganów i powtarza je w kółko. lb tylko nadaje, nigdy nie odbiera. Z lb pojęcie "dyskusja" traci sens, dlatego też pewnie wielokrotnie załamiesz ręce i odejdzie ci ochota do pisania jakichkolwiek postów. W każdym razie wiedz, że przynajmniej jednej osobie miło jest poczytać dobrze zargumentowane tezy od kogoś, kto zna się na temacie, dowiedziałem się kupę ciekawych rzeczy i doceniam to co z Dembolem robicie.
Godspeed.

2008-05-09, 01:05
LunarBird

Skoro społeczeństwo chce niższych podatków to czemu wraz ze społeczeństwem nie zgadzasz się na podatek liniowy, zniesienie przymusu ubezpieczeń i inne.


Podatek liniowy NIE JEST niższy dla społeczeństwa, tylko dla ułamka społeczeństwa. Tego ułamka, który jest w stanie zapłacić najwięcej bez szkody dla siebie.

2008-05-09, 17:50
Dembol

Podatek liniowy NIE JEST niższy dla społeczeństwa, tylko dla ułamka społeczeństwa. Tego ułamka, który jest w stanie zapłacić najwięcej bez szkody dla siebie.

90-95% najbiedniejszego społeczeństwa płaci u nas podatek 19%, którzy przy sprowadzeniu do liniowego na pewno zmalałby o kilka procent. Mnie cieszy każda złotówka, której nie muszę oddawać złodziejom z ul. Wiejskiej.
Z tego co pamiętam ludzie bogatsi też należą do społeczeństwa. Jeśli podatek spadnie im, to spadnie także w całym społeczeństwie.
I w ogóle

2008-05-11, 12:01
LunarBird

Mnie cieszy każda złotówka, której nie muszę oddawać złodziejom z ul. Wiejskiej.


A mnie to lata, bo i tak nic nie oddaję. I moja rodzina także. Jesteśmy całkiem normalną rodziną, a od jakiegoś czasu dostajemy zwrot całego podatku. ^^

2008-05-11, 12:44
Mizi

Oh, wow. Socjalizm > komunizm, ale to zbliżone ustroje.


Zgadzam się z Dembolem. Socjalizm i komunizm są to zbliżone ustroje, bo według nich powinno być wszystko darmowe, ogólniedostępne... A także bunty mają podobne. W socjalizmie mamy: jakaś część ludności się nie zgadza, a ta część ludu jest za czymś, a ta część ludności nie wie i zanim się nie obejrzymy cała ludność się pozabija. W komunizmie mamy podobnie: Jeśli ludność się nie zgadza z władcą o coś to ten każe ich "przekonać" - karabinami. Eh... Szkoda gadać...

2008-05-11, 16:37
Dembol

Z braku argumentów zapewne.


Nie. Po prostu nie chce mi się wykonywać stosownych obliczeń i nie znam dokładnie, wszystkich opłat, które nałożone są na przedsiębiorców. Po prostu szkoda mi czasu na to zważywszy, że gdy wyjdzie na moje i tak powiesz, że to nie ma sensu, że się pomyliłem, a przepisy się zmieniły (albo zmienią) albo najzwyczajniej ominiesz tą część wypowiedzi atakując inne.

2008-05-12, 00:33
LunarBird

Po prostu szkoda mi czasu na to zważywszy, że gdy wyjdzie na moje i tak powiesz, że to nie ma sensu, że się pomyliłem, a przepisy się zmieniły (albo zmienią) albo najzwyczajniej ominiesz tą część wypowiedzi atakując inne.


Przecież to logiczne. Mistrzu, wielkie koncerny => wielkie pieniądze do opodatkowania => wielkie zyski jeśli uda się oszukać fiskusa i zmniejszyć koszty administracyjne. W porównaniu do potencjalnych zysków, pensja dla specjalisty jest niska w tym przypadku. To raz. Już mówiłem, jak zorganizowane są supermarkety. W tego rodzaju firmach koszty administracyjne są już dawno zredukowane do minimum przez specjalistów w tej dziedzinie. Natomiast małe firmy na zatrudnianie specjalistów nie mogą sobie pozwolić.

2008-05-12, 13:16
Dembol

Przecież to logiczne.

Akurat się lekko mylisz bo firmie o to chodzi, żeby mieć spore koszty, żeby wykazywać jak najmniejszy zysk na koniec roku, który potem zostanie opodatkowany.

2008-05-13, 01:46
LunarBird

Akurat się lekko mylisz bo firmie o to chodzi, żeby mieć spore koszty, żeby wykazywać jak najmniejszy zysk na koniec roku, który potem zostanie opodatkowany.


Poprawka. Firmie zależy, żeby mieć koszty NA PAPIERZE. Koszty w rzeczywistości skutkują brakiem konkurencyjności i bankructwem.

2008-05-13, 12:39
Dembol

Zależy jakiej wielkości i gdzie sytuowane mieszkanie. Jeśli koniecznie się pchasz do centrum, to i owszem.

48 m kwadratowych, bynajmniej nie w centrum. W centrum byłoby ponad 1500 zł. W miejscach gdzie cena mieszkań/wynajmu jest w miarę znośna cięzko się obyć bez samochodu.
Albo wyrok za niegospodarność. Przynajmniej jeśli prawo będzie działać jak należy.

Hahaha... już to widzę.
Nie wiem jak jest u ciebie. Tu gdzie ja mieszkam kredyt mieszkaniowy jest tylko dla ludzi naprawdę zamożnych. Nikogo innego na niego nie stać.

U nas stać trochę więcej osób, ale dalej nie jest różowo. Po studiach samemu bardzo ciężko byłoby się utrzymać z kredytem na głowie. W dwójkę może jakoś by to poszło.

2008-05-13, 17:31
LunarBird

48 m kwadratowych, bynajmniej nie w centrum.


No to do narzekania nie ma powodu. To już spore mieszkanie. U nas jest trzy pokoje z kuchnią na niewiele większym metrażu. A przez większość życia żyliśmy w SZEŚĆ osób na POŁOWIE tego (jakieś 30 m2).

2008-05-17, 18:57
Dembol

No to do narzekania nie ma powodu. To już spore mieszkanie. U nas jest trzy pokoje z kuchnią na niewiele większym metrażu. A przez większość życia żyliśmy w SZEŚĆ osób na POŁOWIE tego (jakieś 30 m2).

<klep,klep>
Nie rozmawiamy o standardzie mieszkaniowym tylko o wysokości czynszów i ich relacji do płac. Zresztą ja nie narzekam, ale sytuacja jest chora jeżeli człowiek z przyzwoitym zawodem i pensją nie może sobie pozwolić na kupno mieszkania (nawet na kredyt).

2008-05-17, 21:14
Mizi

Yyyy... Wydaje mi się, że trochę oderwujecie się od tematu...

2008-05-18, 00:12
Dembol

Ratunku >.< Co ma kaseta DAT z komunizmem

Taka już specyfika dyskusji na tym forum. Staramy się nie hamować sztucznie dyskutantów. Zaczynamy mówić o jednej rzeczy, a w jej toku zazwyczaj kończy się na czymś innym (gdy dyskutujesz z LB najczęściej jest to religia).

EDIT: Właśnie napisałem trzytysięcznego posta. Jeszcze trochę i dogonię tego spamera Raptora.

2008-05-18, 08:45
Mizi

Właśnie napisałem trzytysięcznego posta. Jeszcze trochę i dogonię tego spamera Raptora.


Brawo Ja mam dopiero 31 postów

2008-05-18, 12:01
LunarBird

Zresztą ja nie narzekam, ale sytuacja jest chora jeżeli człowiek z przyzwoitym zawodem i pensją nie może sobie pozwolić na kupno mieszkania (nawet na kredyt).


W takim razie w całej wschodniej Polsce sytuacja jest chora. Ale nie przez podatki, tylko przez złą jakość dróg i tragiczny stan infrastruktury, co jest przynajmniej częściowo spowodowane brakami budżetowymi. Niejednokrotnie pomiędzy gminami a powiatem dochodzi do przepychanek odnośnie remontu tej czy innej drogi. Powiat wini gminę, gmina wini powiat, a kierowców krew na drogach zalewa.

2008-05-18, 21:44
Mizi

Kretynizm. MacOS X opiera się na jądrze BSD!! Czyli wywodzi się z systemów UNIX-owych, tak jak Linux.


To, że opierają się ze systemów Unix to nie znaczy, że są podobne . BSD charakteryzuję się historyczną ciągłością kodu źródłowego (innymi słowy jak całkowicie oparty na systemie Unix)+został napisany w języku Pascal, za to Linux jest oparty na POSIX jak i na UNIX+został napisany językiem C. Mimo, że są podobne połączenie tych systemów byłoby katastrofą, gdyż podobnie jak na przypadków wirusów, będą na siebie się obco reagować.

2008-05-18, 22:36
LunarBird

DOS+Unix="SYSTEM'S GOT CRITICAL ERROR!"


DOS i XP?? DOS i Vista?? Hello, do you feel okay? ><

2008-05-19, 19:33
Mizi

DOS i XP?? DOS i Vista?? Hello, do you feel okay? ><


Ups! Przepraszam za ten błąd Szczerze... nie wiem jak to się nazywa Na pewno nie NTFS. Wiem, że to jest jądro hybrydowe...

2008-05-20, 11:21
LunarBird

Po prostu nie lubię kiedy się nie mówi na temat


Jakie nie na temat, skoro dział jest offtopic? Nawet jeśli offtop, to mieści się w tematyce działu, a więc dalej na temat XD

2008-05-20, 13:56
Mizi

Przepraszam, ale masz BARDZO nieaktualne informacje. Wspomniane przez ciebie dwa jądra odnoszą się do systemów 32/16-bit czyli Od Win95 do Millenium.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Windows_Vista
Przeczytaj tabelkę

2008-05-21, 10:49
LunarBird

:-P Przeczytaj tabelkę


Doprawdy nie wiem, o co ci chodzi. Gdzie ty widzisz tam informację o dwóch jądrach działających jednocześnie? Pozwól, że ci przypomnę, że Vista 32 i Vista 64 są dystrybuowane NA OSOBNYCH PŁYTKACH! Co więcej jajco Vista (jak wszystkie z linii NT) ma budowę modułową, stąd możliwość różnicowania funkcji ze względu na licencję. Wszystkie wersje Vista mają TO SAMO jądro. Tylko niektóre moduły są wyłączane.

2008-05-21, 16:18
Moriarty

"Podatek liniowy NIE JEST niższy dla społeczeństwa, tylko dla ułamka społeczeństwa"



Ale co to za dziwaczne uogolnienie? Wysokosc podatkow zalezy od ich (niespodzianka!) wysokosci i od ulg, a nie od tego, czy sa liniowe czy progowe. Od samej nazwy nic sie nie zmniejsza. Podatek progowy 20, 30 i 40% nadal jest wyzszy, niz liniowy 15%. Trzymajmy sie faktow, nie sloganow.

Ale komu ja to mowie...

Mała firma ma mniej pieniędzy na prawników i sądy i bardziej musi się wystrzegać łamania praw pracowniczych.



Bzdury. Prawa pracownicze w wielkich koncernach sa przestrzegane o wiele bardziej, niz w malych firmach. Mowie o faktach.

"No ile razy to się tyczy do Polski, ile razy do Niemiec czy Japonii? U nas było chyba więcej wojen niż WWII. "



O, rly?

A wiec policzmy. Wojny na terenie Polski w ciagu ostatnich dwoch stuleci to:
1. wojny napoleonskie
2. powstanie listopadowe
3. powstanie styczniowe
4. I WS
5. wojna polsko-bolszewicka 1920
6. II WS

Wojny Niemiec to:
1. Wojny z I Republika Francuska
2. Wojny napoleonskie
3. wojna z Danią 1864
4. wojna Austrii i Prus (plus koalicjanci) 1866
5. wojna z Francją 1870
6. 1 WS
7. 2 WS

Do tego dochodza wojny kolonialne.

Rozumiem, ze wg ciebie polskie 6 to "o wiele, wiele wiecej", niz niemieckie 7 plus wojny kolonialne. No, coz. Z historii jestes dyletantem, tak samo, jak z ekonomii.

"Większość firm można zacząć w garażu, a potem rozbudowywać o nowe rodzaje działalności"



No, super, to prawda, tylko, ze w poscie z 2008-05-07, 11:11, pisales ze nie WIEKSZOSC, ale ze, cytuje: "KAZDA przedsiębiorczość zaczyna się jako MAŁA. Nie ma małej, nie ma żadnej.".

Czyli nie miales racji. Znowu. No, przynajmniej tym razem sam sie przyznajesz.


Podatek dochodowy, jak sama nazwa wskazuje, placi sie od dochodu, nie od zysku.


Kolego, nie wiem jak ty, ale ja podatek płace nie od tego co zarobiłem, ale od zarobku minus koszty. ,

No przeciez mowie. Przychod minus koszty to jest dochod. Podatek dochodowy placi sie od dochodu, nie od przychodu. Nie podawaj moich tez jako swoich, zwlaszcza gdy polemizujesz ze mna, prawdziwym ich autorem.

A tak się składa, że do kosztów prowadzenia działalności można zaliczyć wiele różnych rzeczy jeśli się ma pieniądze na speca od tych spraw.



No i? Bo nie widze zwiazku.

Ale żeby wykorzystać niektóre triki trzeba mieć kasę na ludzi, którzy wiedzą JAK to zrobić. Na coś takiego nie stać małych firm.



No ale czy to moja wina? Czy to wina supermarketu? To niech wezma kredyt albo pozycza od cioci.

Poza tym jak sie czuja pokrzywdzeni, oga isc do sadu, a sam pisales, cytuje: "Zauważ, że dla ludzi o niskich dochodach istnieje instytucja zwolnienia od kosztów sądowych"

Powiedz to mojemu OBECNEMU pracodawcy, który - uwaga - jakoś się nie skarży



Och, wszystko w swoim czasie.

Zapomniałeś, że wolny rynek nieuchronnie wiąże się z niebezpieczeństwem machinacji, monopolów, nieuczciwej konkurencji i łamania praw klienta.



Bzdura. Nie ma takiego "nieuchronnego" zwiazku. Cytujesz Marksa i Lenina, ktorzy dowodzili, ze kapitalizm nieuchronnie rozwija sie ku monopolom i ku syndykatom, co rownie nieuchronnie prowadzi do socjalizmu - ale te tezy juz dawno zostaly obalone nagimi faktami.

Zarabiam 700 na rękę, ojciec zarabia 1500 i utrzymuje z tego pięcioosobową rodzinę. dzięki zwrotom podatku możemy jakoś pchnąc życie do przodu, bo na codzień nie bardzo jest z czego cokolwiek kupić. A ty chcesz jeszcze, żebyśmy płacilli taki sam podatek jak ludzie, który zarabiają DZIESIĘCIOKROTNIE więcej???



A czemu nie? Ja nie widze powodow, dla ktorych moja ciezka praca ma byc opodatkowana mocniej, niz twoja tylko dlatego, ze daje ponad dziecieciokrotnie wiekszy efekt. Placimy ten sam procent - i tak jest sprawiedliwie. Ale jesli ja mam placic wiekszy procent, niz ty, tylko dlatego, ze jestem lepiej wyksztalcony, mam wieksze doswiadczenie i lepszy instynkt w biznesie - to ja to nazywam promowaniem nieudacznikow kosztem ludzi zaradnych i zdolnych.

Gówno kogo obchodzi, ile masz na koncie



Czemu podajesz swoje zarobki, plus zarobki twego ojca, a zaraz potem wrzeszczysz na ludzi, ze podaja, ze sa samowystarczalni finansowo?

Poprawka. Firmie zależy, żeby mieć koszty NA PAPIERZE. Koszty w rzeczywistości skutkują brakiem konkurencyjności i bankructwem



Bzdura i puste, durne slogany, puszczane przez robotnika fizycznego, ktory w zyciu nie zarzadzal niczym wiekszym, niz swoja szuflada.

Koszty to przede wszystkim place i inwestycje. Jak mozesz mowic, ze firma, ktora inwestuje, bedzie bankrutowac i nie bedzie konkurencyjna? Jak mozna byc takim idiota, by mowic, ze im wieksze inwestycje, tym mniejsza konkurencyjnosc?

Boze, Ty widzisz i nie grzmisz?

2008-05-21, 18:23
Pok

Moriarty, moim zdaniem nie masz racji co do zaangażowania armii polskiej i niemieckiej w ostatnich 2 stuleciach.
Rozbiory i ciągła agresja państw ościennych na pewno Nam tak nie pomogły jak angielskie i francuskie handlowanko z Niemcami. Inna mentalność krajów oraz Polska walcząca u w każdej armii podczas 2 wojny światowej - kraj bez "pleców".

2008-05-21, 19:48
Moriarty

Pok, chyba nie do konca rozumiem, co chcesz powiedziec. Ja nie odnosilem sie do zadnego "zaangażowania armii polskiej i niemieckiej w ostatnich 2 stuleciach", bo mowa byla nie o armii, ale o efekcie wojny na gospodarce.

LB napisal, ze Polska jest Chrystusem narodow, bo wiele, wiele razy Polska ponosila ciezar wojny - a Niemcy wrecz przeciwnie. Polacy byli niszczeni - a Niemcy i Japonia grzaly sie w promieniach pokoju i spokojnego rozwoju.

Moja wypowiedz nie odnosi sie do tego, czy Polska miala plecy, czy ich nie miala, ale do tego, ze Niemcy walczyly czesciej, niz Polska, ergo, wcale nie mialy lepszego startu. Dowodem na to lista wojen. Jesli jakas pominalem, prosze o korekte. Bo na razie widac - wbrew oczywistym bzdurom LB, Niemcy walczyly czesciej, niz Polska.

A puenta mojej mysli jest taka, ze nawet kraje zdruzgotane wojna, jak Niemcy i Japonia, z ktorych w 45 zostal pyl i proch, potrafia sie podniesc ze zgliszcz i stac sie czolowymi potegami ekonomicznymi swiata, jesli byly otwarte na inwestycje z zewnatrz oraz na handel. Lunar postuluje zamkniecie Polski mowiac, ze to nam pomoze w rozwoju. Ja odpowiadam - my juz bylismy zamknieci, i jak widac, nie pomoglo nam. A Niemcy i Japonia, startujace z podobnego poziomu w 1945 r., otrwate byly - i prosze bardzo, gdzie sa teraz.

2008-05-21, 20:22
Pok

Niemcy odbudowały się dzięki dotacji amerykańskiej a Japonia po prostu przestała się zajmować wymyślaniem nowości i zaczęła naśladować.
Niestety My nie mieliśmy żadnej szansy, optymalnego rozwoju. Zobaczymy jak to będzie gdy weszliśmy do Unii Europejskiej.
Moriarty, nie masz racji.

2008-05-22, 01:18
Dembol

Niestety My nie mieliśmy żadnej szansy, optymalnego rozwoju.

Mieliśmy, ale dzięki naciskom wielkiego brata ze Wschodu nie podpięliśmy się pod Plan Marshalla, który naprawił Niemcy i prawie całą Europę zachodnią (poza Hiszpanią).

2008-05-22, 10:12
Moriarty

"Niemcy odbudowały się dzięki dotacji amerykańskiej a Japonia po prostu przestała się zajmować wymyślaniem nowości i zaczęła naśladować."



Pok, ale Ty argumentujesz przeciw samemu sobie.

Po pierwsze, to sama Polska zrezygnowala z Planu Marshalla. OK, pod naciskiem ZSRR, ale odmowe wystosowal rzad polski, nie radziecki.

Po drugie, dotacje pomogly wzrostowi Niemiec, ale go nie stworzyly. Dowodem na to fakt, ze takie kraje, jak Grecja czy Turcja, ktore z planu tez skorzystaly, nie osiagnely wzrostu, a kraje takie jak Finlandia, Korea czy Japonia, ktore w Planie udzialu nie braly - owszem, wielki wzrost mialy.

Plan pomagal, ale wzrost wyplywa z samego kraju i jego polityki gospodarczej, a nie z dotacji. Nic latwiejszego, niz zmarnowac dotacje, chocby niebotycznie wielkie. Przykladem na to Grecja w Unii Europejskiej czy Niemcy wschodnie - kraj o "kosmicznej infrastrukturze, a na ekonomicznym poziomie Zairu" (to cytat od niemieckiego eksperta gospodarczego).

Po trzecie, teza o tym, ze Japonia kopiuje, jest w duzej czesci wyssana z palca. Wydatki Japonii na R&D sa drugie najwyzsze na swiecie. Owszem, to prawda, ze w Japonii w latach 50 czy 60 kopiowalo sie produkty zachodnie. Ale to normalne - Francja przoduje na swiecie w kopiowaniu produktow amerykanskich, a i Niemcy zywo sciagali z innych krajow. Kazdy kopiuje od kazdego. Porownaj polskie Beryle czy polski czolg PT-96 z produktami rosyjskimi. Natura wynalazku jest to, ze sie szybko rozprzestrzenia. I bardzo dobrze.

I jeszcze jedno - Japonia kopiowala (czasami, jak i inne kraje) produkty, ale nie metody produkcji ani srodki produkcji. Metody i srodki byly rodzime. A produkty byly z zewnatrz - co jest jak najbardziej logiczne, bo produkcja szla przeciez na eksport. Czyli produkujemy dla USA rzeczy, z ktorymi Amerykanie sa juz oswojeni. Marketing!

Reasumujac - cale to jeczenie, ze Polska ma usprawiedliwienie na bycie krajem wiecznie biednym i zacofanym, jest wlasnie tylko jeczeniem. Kraje gorzej zdewastowane od Polski sa teraz ekonomicznymi potegami. Kraje biedniejsze od nas juz dawno nas wyprzedzily. Nieudacznicy zyciowi szukaja pretekstow, by zwalic za to wine na innych. A ja mowie - wini jestesmy tylko my sami. I zalecam wziecie sie za nauke i za prace, a nie lezenie do gory brzuchem, koszenie pomocy socjalnej i mowienie, ze to wszystko wina Zydow.

2008-05-22, 20:09
LunarBird

Wysokosc podatkow zalezy od ich (niespodzianka!) wysokosci i od ulg, a nie od tego, czy sa liniowe czy progowe. Od samej nazwy nic sie nie zmniejsza. Podatek progowy 20, 30 i 40% nadal jest wyzszy, niz liniowy 15%.


Super. Ja zyskam 4% od kilkunastu tysięcy. A ktoś inny zyska DWADZIEŚCIA PIĘĆ procent od ilus tam MILIONÓW! Łapiesz teraz, o co mi chodzi? Po chorobę mi taki interes jeśli ktoś bierze całość, a mnie rzuca ochłapy na odwal? Gdzieś mam taką zmianę.

2008-05-23, 14:35
Moriarty

Super. Ja zyskam 4% od kilkunastu tysięcy. A ktoś inny zyska DWADZIEŚCIA PIĘĆ procent od ilus tam MILIONÓW! Łapiesz teraz, o co mi chodzi?



Lapie. Jestes zawistny, i wolisz nie dostac nic, raczej niz pozwolic, by ktos dostal wiecej. Wolisz, by tobie bylo zle, niz zeby komus bylo lepiej. Co twoja religia mowi o zazdrosci? To haniebne.

To jak w tym kawale o Polaku, ktory zlapal zlota rybke. Rybka mowi - pros, o co chcesz, ale twoj sasiad dostanie dwa razy tyle. Polak po namysle mowi: w takim razie wydlub mi oko.

"Panie bystry, zabory były jedną, wielką i nieustającą wojną"



Po pierwsze, miej jakas okruszyne godnosci i nie uzywaj wobec mnie zwrotow retorycznych, ktore po prostu zerznales od kogos innego.

Po drugie, nazywajac zabory jedna wielka nieustajaca wojna, demaskujesz swoja ignorancje. Teza jest tak absurdalna, ze az zapiera dech w piersiach. Podaj chociaz jakis dowod. Jakis cien dowodu.

"Praktycznie tylko w zaborze austriackim był względny spokój"



A gdzie tam.

Przeczy temu fakt, ze to w zaborze pruskim Polacy byli najzamozniejsi i najlepiej wyksztalceni. Na drugim miejscu byl zabor rosyjski, a na trzecim dopiero zabor austriacki.

Co wiecej, to w zaborze pruskim, a nie austriackim, powstan bylo najmniej, a jak juz byly, to slabe i szybko gasly. Jedyny wyjatek to powstanie wielkopolskie, ale i tak bylo ono mniejsze od powstania listopadowego, czy styczniowego.

Oczywiscie, to prawda, byly nieustannie spiski, sprzysiezenia i kanapowe kluby powstancze, ale takie i wieksze spiski i powstania byly w Europie w XIX wieku codziennoscia. Kraje niepodlegle, jak np. Hiszpania czy Grecja, byly o wiele bardziej targane sporami i powstaniami, niz Polska pod zaborami. Nie wyroznialismy sie niczym szczegolnym - z wyjatkiem dwoch wielkich powstan, styczniowego i listopadowego, ktore trwaly lacznie 3 lata ze 123 lat zaborow. Znacznie krocej, niz np. hiszpanskie wojny domowe.

"W zaborze pruskim i rosyjskim polacy byli wynaradawiani, wykorzystywani i wykorzystywani na wszelkie możliwe sposoby."



>>Polacy<< piszemy z duzej litery. Nazwa wlasna.

Tak, to prawda, Polacy byli wynaradawiani. Z tym, ze na poziom gospodarki to wielkiego wplywu nie mialo. Mialo na kulture, owszem. Ale nie na ekonomie.

A z tym wykorzystywaniem to bym nie histeryzowal, bo akurat Polacy na terenie "kongresowego" Krolestwa Polskiego mieli znacznie lepiej, niz rdzenni Rosjanie, jesli idzie np. o wlasnosc ziemi rolnej czy o handel wewnetrzny. A w Austrii i Niemczech mieli dokladnie tak samo, jak obywatele niemieccy i austriaccy.

"Ile lat Niemcy byli pod okupacją?"



Och, dosyc dlugim, bo 50 lat w samym tylko XX wieku, a w XIX nie mieli jednego wlasnego panstwa.

" Ile razo zsyłano Niemców na syberię i konfiskowano ludziom majątki za rzekomą działalność spiskową?"



Z ta Syberia tez bym nie histeryzowal. Az tak wiele majatkow wcale nie skonfiskowano. To byly raczej pojedyncze przypadki. Wplywu na polska gospodarke w skali globalnej nie mialo to absolutnie zadnego.

"Ilu zaborców dążyło do zniszczenia niemieckiej gospodarki i przez ile lat?"



Hmmm, ale jaka stawiasz teze? Okupanci nie niszczyli gospodarki niemieckiej, ale zaborcy naszej tez nie niszczyli. Wyjawszy rzecz jasna okresy wojen, ale na wojnie to i niemiecka gospodarke niszczono, a jak juz wyliczylismy, Niemcy mieli wiecej wojen, niz Polacy.

"I czemu ograniczasz się do dwóch stuleci?"



Bo trudno mowic o niszczeniu przemyslu polskiego i naszych fabryk i hut przez Krzyzakow za czasow Jagielly.

Poza tym realny zasieg efektu ekonomicznego to jakies 25-50 lat, wiec i tak cztero-osmiokrotnie przesadzilem z moim horyzontem czasowym. Wszelkie gadki o Krzyzakach to juz zwykly absurd. Poczatek zaborow - to jest absolutny max retrospekcji, na jaki mozna sie zgodzic.

"KAŻDĄ firmę da się założyć w garażu"



Jasne. Zwlaszcza fabryke promow kosmicznych, hute aluminium oraz rafinerie ropy. Masz pojemny garaz. Wyrazy uznania. Robisz w nim tez imprezy techno?

"Wolnym rynkiem rządzi pieniądz. Pieniądz nie zna pojęcia moralności. Moralność kosztuje, a zatem przeszkadza w interesach"



Chlastasz pustymi sloganami. Nie podejmuje polemiki.

"A nie ma monopoli i syndykatów? Microsoft?"



Nie jest monopolista.

"RIAA i wytwórnie płytowe?"



Nie maja monopolu.

"Operatorzy komórkowi?"



OMG... Wezcie dajcie mu jakas gazete. W Polsce mamy czterech wielkich (Plus, Orange, Heyah, Play) i kilku mniejszych operatorow. Czy ty w ogole znasz definicje monopolu?

"OPEC?"



Wiesz co? Jestes jednak zwyklym pajacem.

Krajow zrzeszonych w OPEC jest 13 (slownie: trzynascie), w tym takie mocarstwa, jak Ekwador i Algieria. OPEC kontroluje 35,6% swiatowej produkcji ropy. To znaczy, ze pozostalych 64,4% nie kontroluje. Jak mozna nazwac monopolista kogos, kto kontroluje ledwie 35,6% rynku?

"JAKI RZĄD POLSKI? Dla ciebie ten lubelski fanklub Stalina był RZĄDEM?? "



Uwazam tak i ja, i caly owczesny i obecny swiat. Dowodem na to fakt, ze stosunki dyplomatyczne utrzymywano z polskim rzadem w Warszawie, a nie z tym w Londynie.

"Pisałem tylko, że mamy gorszy start i stąd przewaga zachodnich państw jest zupełnie oczywista. I wcale nie wynika ze szczególnej zaradności tamtych społeczeństw"



Wynika z lepszej regulacji prawnej, z lepszego wyksztalcenia oraz z organizacji, ktora ja chwale, a ty ganisz. Tu sie wlasnie roznimy. Ty szukasz wymowek i usprawiedliwien, a ja przepisu na sukces.

"Polska straciła najwyższy odsetek obywateli!!"



Nie. Najwiekszy odsetek to zginelo Zydow: 67% europejskiej populacji i ok. 50% populacji swiatowej (zakladajac ja na poziomie ok. 10-12 mln). Polakow zginelo (liczac jednak z obywtaelami polskimi pochodzenia zydowskiego) 16%.

Co wiecej, statystyka polskich strat wynika z faktu, ze zabito wszystkich niemal polskich Zydow (ktorych raczej nie lubisz, wiec powinno cie to chyba cieszyc), co podwaja liczbe strat w rubryce "Polacy". Bo tak - Zydzi to polowa strat polskich w 2 WS.

A potem dodatkowo przesunieto granice na zachod, wyganiajac jednoczesnie Niemcow - czyli ubylo nam terytorium zaludnionego na rzecz terytorium niezaludnionego. Stad dalszy spadek ludnosci liczonej przed i po wojnie.

W liczbach absolutnych, obywateli polskich (czyli nie tylko Polakow, bo takze np. Zydow, Ukraincow, Niemcow, Kaszubow) zginelo ok. 5,6 mln, podczas gdy Chinczykow 20 mln, Niemcow 7,2 mln, Rosjan 23 mln.

Oczywiscie, ze straty byly horrendalne. Ale nie robmy z samych siebie az takich niesamowitych ofiar. Wszyscy cierpieli, nie tylko Polacy. Sa nawet tacy, ktorzy cierpieli bardziej.

Takie sa fakty.

"A ile dostały pomocy w ramach planu Marshalla? A my ile mieliśmy długów po komunie? "



Ale o co ci chodzi? Idz, sprawdz te liczby w Wikipedii i wroc z jakas konkretna teza, a nie rzucasz jakies dziwne zlepki slow i sie pienisz.

2008-05-23, 21:38
Pok

Przywileje?
To tak jakby niszczenie za Jagiełły się komuś podobało.

2008-05-24, 12:26
LunarBird

Jestes zawistny, i wolisz nie dostac nic, raczej niz pozwolic, by ktos dostal wiecej.


Nie. Nie daję prezentów za frajer ludziom, którzy mają mnie głęboko i daleko.

2008-05-24, 15:41
Moriarty

"Nie. Nie daję prezentów za frajer ludziom, którzy mają mnie głęboko i daleko."



I slusznie. Popieram. Postepowanie jak najbardziej godne uznania. Tylko... czemu zmienilismy temat z podatkow na zyciowa filozofie Lunara?

Co to ma wspolnego z podatkiem liniowym? Podatek liniowy nie polega na tym, ze dajesz ze swoich. Polega na tym, ze kazdy daje procentowo tyle samo (czyli nadal bogaci wiecej, a biedni mniej).


Po pierwsze, miej jakas okruszyne godnosci i nie uzywaj wobec mnie zwrotow retorycznych, ktore po prostu zerznales od kogos innego.



Czemu? XD naśladownictwo jest kołem zamachowym postępu, może nie

I wlasnie dlatego uwazam cie za pajaca. Nie dlatego, ze masz inne zdanie. Dlatego, ze nie masz kregoslupa.

W kazdym razie, jest to hold zlozony przez twoj brak inwencji kreatywosci innych ludzi. Niech bedzie i tak. Pajacu.

"Jeśli pod zaborami było tak dobrze, to ciekawe po co pisano takie książki jak "Syzyfowe prace" albo "Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela"... "



Nie napisalem, ze bylo "tak dobrze". "Tak dobrze" to nie jest nawet teraz w Kuwejcie. Napisalem, ze nie bylo gorzej, niz u innych. Syzyfowe prace? Przeczytaj "Komu bije dzwon". Hiszpania, kraj od zawsze niepodlegly, a problemy o ile wieksze od naszych...

Poza tym powtarzam - nie mowie o kulturze, tylko o ekonomii. Ani Syzyfowe prace, ani pamietniki, nie pisza o ekonomii. Offtopujesz.

"Ale w zaborze austriackim polacy mieli największe swobody obywatelskie i najmniej doznawali ucisku z powodu narodowości"



Polityczne swobody obywatelskie w Niemczech do 1914 r. byly co najmniej takie same, jak w Austrii, a swobody gospodarcze byly na pewno wieksze. Wiem, analizowalem roznice miedzy niemieckim a austriackim prawem gospodarczym w XIX wieku.

A ze mieli najmniejszy ucisk z powodu narodowosci - zgoda. Tylko co to ma wspolnego z gospodarka?

"Ale w Niemczech?? O kulturkampf słyszał?"



Przelumacze ci, bo widze, ze kiepsko znasz niemiecki: "Kulturkampf" znaczy "walka o kulture". Jaki to ma zwiazek z ekonomia?

"O przejmowaniu przemysły z rąk polskich w niemieckie słyszał?"



Nie, nie slyszalem. Opowiedz mi o tym. Bo wg mnie nic takiego miejsca nie mialo.

"UE raz za razem nakłada na tę firmę ogromne kary za - UWAGA - praktyki monopolistyczne! Bo Microsoft nie jest monopolistą...

"

Jest roznica miedzy byciem monopolista, a stosowaniem praktyk monopolistycznych. To cos jak pedofil i pediatra. Brzmi podobnie, ale nie to samo.

Zalecam doksztalcenie sie w tym wymiarze.

"Jak ktoś o udziale w rynku 35,6% może ustalać światowe ceny na ropę i nikt na to nie może poradzić?"



Odpowiedz jest prosta - nie moze. OPEC nie dyktuje cen ropy. Ma na nie wplyw, ale ich nie dyktuje. Wplyw to nie jest monopol. Rozrozniaj podstawowe pojecia.

"A z jakiego powodu tak się działo? Nie z powodu ustaleń Wielkiej Trójki przypadkiem?"



Nie mowie o przyczynach, mowie o skutkach. Rzadem polskim w latach 1944-1989 byl operujacy z Warszawy rzad komunistyczny. Nikt powazny tego nie zakwestionuje w sferze faktow.

Czyli teraz rządem jest to, co sobie zagranicze mocarstwa uwidzą nazwać rządem?



Tak, uznanie dyplomatyczne przez inne panstwa, w tym zwlaszcza przez mocarstwa, jest jednym z wyznacznikow istnienia rzadu, obok posiadania terytorium i realnej nad nim wladzy. Rzad w Warszawie spelnial wszystkie kryteria. Rzad w Londynie - zadnego.

"Dla mnie rządem był rząd DEMOKRATYCZNIE WYBRANY."



Rzad w Londynie nie byl przez nikogo wybrany. Byl mianowany sposrod uczestnikow londynskiej emigracji. To ma byc demokracja?

"Innymi słowy straciliśmy lekko licząc 200 mln [...]"



OK, ale nie opisuj mi tabelek, bo ja umiem czytac i po polsku, nie musisz mi tlumaczyc na hebrajski. Jaka stawiasz teze?

"Zwłaszcza, że banki przez bardzo długi czas żyły niemal wyłącznie z udzielania pożyczek królom (np w Anglii). I na potrzeby królów system bankowy został wymyślony."



System bankowy powstal na potrzeby handlu, nie panstwa. Dlatego zrodlem nowozytnej bankowosci sa republikanskie miasta wloskie (w tym zwlaszcza Florencja, Genua i Wenecja), a nie wielkie monarchie. Dowod: slowo "bank" jest pochodzenia wloskiego, a najwiekszi bankierzy, rzecz jasna oprocz Zydow, byli z Wloch (np. Medyceusze).

2008-05-25, 18:08
LunarBird

Polega na tym, ze kazdy daje procentowo tyle samo (czyli nadal bogaci wiecej, a biedni mniej).


Jeśli bogaci zyskają jakieś PIĘĆ RAZY TYLE co ja, to wolę pozostać przy tym, co jest. Nijak mi się nie kalkuluje popieranie zysków ludzi, którzy i tak mają za dużo. To nie bogacze są większością w tym kraju.

2008-05-26, 01:15
Dembol

http://www.pb.pl/Default2...8a-a37c03ec8515
Artykuł o wspominanym wyżej Jacku Karpińskim i "wspomaganiu nauki" przez państwo.

2008-05-26, 14:59
Moriarty

"Jeśli bogaci zyskają jakieś PIĘĆ RAZY TYLE co ja"



A niech maja. Ich wklad i tak jest 50 x wiekszy, niz twoj, to czemu nie maja korzystac z owocow swojej pracy chocbyw takim skromnym wymiarze?

A propos, zazdrosc jest czwartym z grzechow glownych.

"To nie bogacze są większością w tym kraju."



I stosujac ten typ nienawistnego podejscia do innych, nigdy nie beda, choc dobrze by bylo, gdyby byli.

"Książka historii do GIMNAZJUM się kłania. Dokładnie klasa 3 o ile dobrze pamiętam"



To siegnij i argumentuj. Podaj konkretna teze i dowody w punktach. Co to za uzasadnienie, ze "chyba gdzies cos takiego napisali, i to starczy".

"W zaborze pruskim władze popierały niemieckich przedsiębiorców, którzy szybko zaczęli przejmować kontrolę nad rynkiem i ziemią"



Nieprawda. Nic takiego nie mialo miejsca. Prawo niemieckie az do ustaw norymberskich z 1935 r. przyznawalo takie same przywileje wszystkim obywatelom panstwa, niezaleznie od pochodzenia ich etnicznego.

Owszem, niektore organizacje prywatne (nie panstwowe!) skupywaly ziemie od Polakow, by sprzedac ja potem Niemcom, ale to byly operacje na wolnym rynku. Zadnych przymusowych wywlaszczen. Co wiecej, pod tym samym prawem, powstaly organziacje polskie robiace dokladnie to samo, ale w druga strone. Zreszta, sam o tym piszesz - argumentujac przeciw samemu sobie.

Niemcy przelomu XIX i XX wieku to wzorcowe panstwo prawa.

"Według mnie sytuacja, kiedy obce kraje decydują w jakikolwiek sposób o składzie władz ..."



Pewnie! Racja! Nie ma watpliwosci! Tylko... czemu zmieniles temat?

"Był wybrany przez polityków na emigracji spomiędzy siebie. I zauważ, nie potrzebował armat i Armii Czerwonej, aby Delegatura Rządu na Kraj i struktura państwa podziemnego działały jak należy"



No wlasnie nie dzialaly, bo skonczyly sie zaraz w 1945 roku. A przypominam, ze wlasnie o tym okresie mowimy, bo debata odnosila sie do tego, czy Plan Marshalla odrzucal rzad polski, czy nie polski.

Ja mowie: tzw. rzad londynski nie mial zadnego wplywu na sytuacje w Polsce po 1945 r i mial range tylko i wylacznie sybolu. Dlatego rzadem nie byl. Byl klubem prywatnych osob, ktore tak naprawde nikogo nie reprezentowaly - a juz na pewno nie narodu polskiego.

Reausmujac, po 1945 r. mamy dwa ciala:
1/ Rzad polski w Warszawie, dysponujacy:
-administracja obejmujaca calosc terytorium panstwa polskiego;
-aparatem skarbowym i kontrola nad gospodarka,
-silami porzadkowymi i zbrojnymi,
-kontrola nad uchwalaniem i egzekwowaniem prawa,
-uznaniem ONZ, innych organziacji miedzynarodowych oraz innych krajow swiata.

2/ "Rzad polski" w Londynie, nie dysponujacy niczym z powyzszych. Co wiecej, jego siedziba byla w Londynie - od kiedy Londyn jest stolica Polski? Od kiedy Londyn jest w Polsce?

Biorac powyzsze pod uwage - tak, rzadem polskim po 1945 r. byl rzad w Warszawie.

Zastrzegam - nie odnosze sie do kwestii politycznych czy historyczno-moralnych. Pisze o samych faktach

" Siłą wciśnięto nas w ręce Stalina, który okradł nas z odszkodowań wojennych"



Z odszkodowan wojennych zrezygnowal rzad polski - bo uznawane przez Polske Niemcy byly wtedy panstwem socjalistycznym, bratnim narodem.

"Mazowiecki z kolei okradł społeczeństwo z szans na rozliczenie komunistycznych morderców. [...] napiętnować, kto z ważnych ludzi sięga korzeniami dawnego systemu [...] Trzeba raz na zawsze wyjaśnić, kto i na kogo donosił [...]"



OK, ale co to ma wspolnego z gospodarka?

"W takich warunkach trudno sobie wyobrazić realny rozwój kraju."



Nie mozna? To cale szczescie, ze nie trzeba, bo obserwujemy to w realu na codzien.

2008-05-26, 18:12
Pok

Bogacze - są Niemcy, Francja, Hiszpania, Portugalia, USA, Japonia, Rosja, Białoruś, Polska wariat

2008-05-27, 16:13
LunarBird

Ich wklad i tak jest 50 x wiekszy, niz twoj, to czemu nie maja korzystac z owocow swojej pracy chocbyw takim skromnym wymiarze?


Bo mój głos jest TAK SAMO WAŻNY jak ich. I takich jak ja jest więcej. Obciążenia należy rozłożyć nie po równo, tylko po tyle, ile ktoś może udźwignąć. A człowiek bogaty może sprostać większym podatkom niż człowiek biedny.

2008-05-27, 16:16
Dembol

http://zagle.onet.pl/647,1488728,1,artykul.html
Państwo wspiera również turystykę żeglugową.

2008-05-27, 16:48
Moriarty

"Obciążenia należy rozłożyć nie po równo, tylko po tyle, ile ktoś może udźwignąć. A człowiek bogaty może sprostać większym podatkom niż człowiek biedny"



Alez oczywiscie! Pelna zgoda! I dlatego ktos, kto zarabia 100.000 PLN, placi (zakladajac podatek liniowy 15%) 15.000 podatku, a kto zarabia 10.000 PLN, placi 1.500 PLN podatku. A tak naprawde nic nie placi, bo dostaje zwrot pelnej kwoty.

Wiec o co chodzi?

"Nienawistnego, bo pilnuję tego, co mi się prawnie należy"



Prawnie to nalezy ci sie prawo do zycia i wlasnosci, a nie do cudzych pieniedzy, wiec sie tak nie rozpedzaj z tym poczuciem wlasnej krzywdy...

"Twój formalizm zahacza o piramidalną głupotę"



Ojej, lamiesz mi serce. Przynajmniej argumentuje faktami, a nie wlasna intuicja.

"Zostały brutalnie zniszczone przez Armię Czerwoną [...] Siły rzekomo polskiego rządu aresztowały... [...] na Syberię [...] "



Zieeew... Jasne, z tym nikt nie polemizuje, ale co to ma wspolnego z ekonomia? I czemu ciagle atakujesz mnie tymi pustymi truizmami? Co z tym wszystkim ma wspolnego Syberia?

"Owszem, rząd lubelski miał władzę nad terytorium polski. Tak jak i władze zaborcze. i jakoś władz zaborczych nikt polskimi nie nazywa"



Poprawka - car Rosji byl jednoczesnie krolem Polski. Hmmm... Cesarz Austrii byl krolem Galicji i Lodomerii, ale OK, Galicja i Lodomeria to nie Polska, tylko czesc Polski.

A czemu nie nazywano zaborcow rzadem polskim? Bo oni sami nie chcieli, by ich tak nazywac. A rzad polski w Warszawie (nie Lublinie, tylko w Warszawie, bo powtarzam po raz n-ty, mowimy o okresie PO 1945 r.) owszem, chcial.

I mial ku temu wszelkie mozliwe podstawy.

"Co nieuczciwa prywatyzacja po skandalicznych cenach ma wspólnego z gospodarką?"



W swym dlugasnym nadetym, jalowym intelektualnie akapicie ani razu nie zajaknales sie nawet slowem "prywatyzacja". Pisales za to sazniste, nic nie wnoszace epistoly o tym, ze trzeba rozliczac, karac, aresztowac, ze komunisci to mordercy, ze Syberia itd. Zydow mi tylko zabraklo. Zapomniales o Zydach.

Po drugie: podaj mi przyklady tej nieuczciwej prywatyzacji. Nazwy, daty, kwoty. Czekam.

"GDZIE? Na papierze? Co i rusz mówi się o rzekomym rozwoju kraju, rzekomym dobrobycie, rzekomych podwyżkach. Tymczasem nikt, kogo znam nie miał podwyżki od z górą DZIESIĘCIU LAT!"



[wzrusza ramionami] Jesli nie dostali, to to gratuluje wyksztalconych i ciezko pracujacych znajomych. PS. Pozdrow swego tate.

To wy tam sobie histeryzujcie w kacie, loserzy, a ja bede sie cieszyl rosnacym dobrobytem w Polsce. Dobrobytem, w powstanie ktorego i ja mam swoj skromny wklad - co jest dla mnie powodem do dumy, gdyz cieszy mnie, ze moj kraj staje sie zamozniejszy takze dzieki i mojej pracy.

2008-05-27, 21:50
LunarBird

Wiec o co chodzi?


Jesteś osioł jakich mało. I to jest naukowo stwierdzony fakt. Dla mnie 15% od mojego dochodu to jest bardzo dużo. Dla takiego Kulczyka czy Solorza 15% podatku to jest NIC! Oni bez problemu mogą płacić 40% i tez nadmiernie nie zbiednieją.

2008-05-28, 13:24
Moriarty

No i gdzie te przyklady zlodziejskiej prywatyzacji? Tyle piales na ten temat, a jak przychodzi do konkretow, to nagle milczymy? Czemu mnie to nie zaskakuje?

To moze ja podsune ci jeden przyklad - uwlaszczenie sie dzialaczy PC (teraz zgrupowanych w PiS) na majatku fundacji prasowej Solidarnosc.

"Jesteś osioł jakich mało. I to jest naukowo stwierdzony fakt."



O, rly? A kto naukowo stwierdzil, ze jestem oslem? Nazwisko, funkcje, nazwe uczelni lub instytutu poprosze. ;-D

"Dla mnie 15% od mojego dochodu to jest bardzo dużo. Dla takiego Kulczyka czy Solorza 15% podatku to jest NIC!"



A skad wiesz, ze on tak wlasnie mysli? Rozmawiales z Solorzem? Nie? To skad taka opinia?

"Oni bez problemu mogą płacić 40% i tez nadmiernie nie zbiednieją"



Podziwiam zapal, z jakim bierzesz sie do zabierania innym ich pieniedzy. Szkoda, ze nie przeznaczysz choc ulamka tej energii na ksztalcenie sie lub na lepsza prace. Moze wtedy zarabialbys wiecej, niz te 700 zl, i moze dodstalbys, po raz pierwszy odponad 10 lat, podwyzke? Jak myslisz?

"A ja myślałem, że to WIĘKSZOŚĆ ustala podatki"



Oczywiscie. Jak najbardziej. I jesli wybrana przez ta wiekszosc reprezentacja parlamentarna uzna, ze podatek liniowy nalezy wprowadzic - to podatek liniowy nalezy wprowadzic. Bedziesz polemizowal z wiekszoscia? Jak smiesz!

"Dlatego możesz sobie być za podatkiem liniowym, ale nigdy go tu nie będzie"



Pozyjemy, zobaczymy...

"Otóż boi się takich własnie looserów, ktorzy stanowią miażdżącą większość w tym kraju "



Niestety cos w tym jest - niemala czesc narodu, zwlaszcza w twoich okolicach tzw. Polski C, to ludzie malo przedsiebiorczy, leniwi i nastawieni roszczeniowo do zycia. Do tego, tak na marginesie, homofoby i antysemici (jakos tak sie to laczy - osoby przegrane zyciowo sa nietolerancyjne).

No, coz. Ale jak dla mnie, naszym celem powinno byc nie rozszerzanie strefy ignorancji i ubostwa, ale jej zmniejszanie. Cala Polska powinna byc Polska A, a nie Polska C.

Dlatego jesli mowisz, ze PO boi sie Polski C - to bardzo dobrze, ze sie boja! Niech zwalczaja Polske C, niech zmieniaja ja w Polske A, w regiony rozwiniete, zamozne i wyksztalcone. A PiS Polski C sie nie boi - boi sie za to Polski A. I ich zmiany ida w dokladnie odwrotnym kierunku.

Ktory scenariusz nalezy wybrac? Niech kazdy oceni sam.

2008-05-30, 10:15
LunarBird

To skad taka opinia?


Stąd, że porównywanie kosztów zywności do kosztów nowego Rolls-Royce'a jest kompletną bzdurą.

2008-05-30, 13:12
Moriarty

"Stąd, że porównywanie kosztów zywności do kosztów nowego Rolls-Royce'a jest kompletną bzdurą"



Jaka motywacje do pracy i do rozwiania geniuszu biznesowego beda mieli biznesmeni, jesli zabierzesz im wszystko oprocz tego, co starcza na jedzenie? Zarobili - niech maja.

Jak rozumiem, jesteś podłogą i wiesz...><



Nadal nie masz magisterki, prawda? A o tym, ze zarabiasz 700 zl i od ponad 10 lat nie dostales podwyzki to sam napisales. Twoje wlasne slowa.


I jesli wybrana przez ta wiekszosc reprezentacja parlamentarna uzna, ze podatek liniowy nalezy wprowadzic - to podatek liniowy nalezy wprowadzic.



I obecnie ta "większość" wynosi ileż to procent?
Juz mowie: PO i jej program w ostatnich wyborach poparlo ponad 6,7 mln wyborcow. Czyli wiekszosc zwykla 41,51%.

Jak się nie potrafi zaakceptowac czyichś poglądów i przewagi tego kogoś, to naturalną reakcją jest go zgnoić



Kto mieczem wojuje, od miecza ginie. A powyzsze zdanie ktos kiedys umiesci ci na nagrobku.

"
Ale nie masz prawa nam odebrać praw wyborczych w tym kraju. Podoba ci się czy nie - ludzie biedni są TAK SAMO WAŻNI."



Alez oczywiscie. I nigdzie tego nie kwestionuje. Biblia mowi - nienawidz grzechu, ale kochaj grzesznika. Pogardzam wiec wasza zasciankowoscia, waszymi waskimi horyzontami umyslowymi, waszym lenistwem i wasza chciwoscia, ale pogarda ta nie obejmuje was jako osoby. Przynajmniej nie wszystkich. Wyluzuj.

"JAK niby chcą pomagać biednym? Słowami?"



Hmmm... Za czasow PiSu nawet byly pisowski premier i corka prezydenta wyjechali do Anglii, wiec nie zapedzaj sie tak w krytyka. A co do sposobow pomagania, to coz... Zawsze twierdzilem, ze lepiej jest rozdawac wedki, niz ryby. A ze niektorym nie chce sie lowic i wola dostac gotowa rybe na stol...

Dlatego zamiast podnosic place minimalne czy zasilki, ja tam preferuje rozwoj gospodarczy, nizsze opodatkowanie firm, lagodzenie ucisku przepisami prawnymi, zmiany w kodeksie pracy uelastyczniajace zatrudnienie. Z grubsza to sa wlasnie postulaty PO.


Strona 1 z 21, 2


Podobne wątki

Higurashi no Naku Koro ni
Polskie tłumaczenie kart pomocniczych
Obrazki w sygnaturkach
POMOCY POMOCY POMOCY!!!
jezyk niemiecki : passiv, strona bierna
Program do Tworzenia mangi:)
[charakterystyka]Konrada dziady cz. 3
  • alkaline trio emo
  • numer 1204
  • huby wroci9C5i982aw
  • ostatni dzien
  • shoutcast i inne czary
  • zwcad samouczek
  • 407 instrukcja
  • nie;dac;zrobic;z;siebie;glupka
  • mapy do k 800i
  • Zestawienie wiadomości z for dyskusyjnych , Strona Główna